Krzysztof Bosak odniósł się do zapowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczących budowy Panteonu Narodowego upamiętniającego osoby walczące o wolność Ukrainy.
Jak wskazuje wicemarszałek Sejmu prawdziwym „policzkiem dla Polski” nie jest sama retoryka, lecz konkretne czyny, w tym utrzymujący się zakaz ekshumacji polskich ofiar Wołynia. – Ukraińcy od lat 90. mają specjalną umowę z Niemcami w trybie uproszczonym, umożliwiającym ekshumację Niemców. A w tym samym czasie polskie ofiary nie są ekshumowane, nie są pochowane. To jest policzek – mówił Krzysztof Bosak.
– Kijów gardzi Warszawą jako stroną słabą – stwierdził Krzysztof Bosak. – Od paru lat nie mamy do czynienia z sytuacją, że rząd ukraiński chwieje się na skraju upadku. Bezwarunkowa pomoc i finansowanie rządu w Kijowie i zadłużanie państwa polskiego po to, żeby finansować skorumpowany rząd w Kijowie, są absolutnie szkodliwe i nieracjonalne – wskazał wicemarszałek Sejmu.
źródło: Rzeczpospolita


