W ostatnich dniach ostrowska policja przyjęła dwa zgłoszenia dotyczące oszustw, w wyniku których mieszkańcy stracili łącznie ponad 107 tysięcy złotych. Pierwsza sprawa dotyczy przestępstwa o charakterze inwestycyjnym, natomiast druga – metody„na policjanta”. Funkcjonariusze apelują o ostrożność i przypominają, by nie ufać osobom obiecującym szybkie zyski oraz podszywającym się pod mundurowych.
Pierwsze zgłoszenie, które wpłynęło w piątek, 26 czerwca, dotyczyło 59-letniego mężczyzny, który padł ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Pod koniec maja znalazł on na jednej ze stron internetowych reklamę zachęcającą do inwestowania, która obiecywała bardzo wysokie zyski w krótkim czasie. Zainteresowany ofertą zadzwonił pod numer podany w ogłoszeniu i jeszcze tego samego dnia zgodnie z instrukcją wpłacił 1000 złotych.
Od tego momentu mężczyzna pozostawał w stałym kontakcie z rzekomym doradcą inwestycyjnym. Rozmowy odbywały się telefonicznie, a później korespondencja została przeniesiona do jednej z aplikacji komunikacyjnych. Oszust przesłał również link do platformy inwestycyjnej, na której 59-latek mógł obserwować rzekomo rosnące zyski. Na początku czerwca fałszywy doradca przekonał go, że aby osiągnąć jeszcze większy zysk, powinien wpłacić kolejne środki. Mężczyzna przelał najpierw 20 tysięcy złotych.
Po pewnym czasie oszust poinformował go, że podczas korzystania z platformy miał rzekomo popełnić błąd, w wyniku którego została uruchomiona pożyczka. Aby ją zlikwidować, nakłonił pokrzywdzonego do… przelania kolejnych 50 tysięcy złotych na wskazane konto. Następnie z mężczyzną skontaktował się kolejny rzekomy konsultant, który zapewnił, że środki zostały prawidłowo zaksięgowane. Poszkodowany wykonał jeszcze dwa przelewy – odpowiednio na 5 tysięcy oraz 6 tysięcy złotych. Dopiero po pewnym czasie 59-latek zorientował się, że padł ofiarą przestępców. Wtedy zgłosił się na policję. Jego łączne straty wyniosły ponad 82 tysiące złotych.
Do drugiego oszustwa doszło w ubiegły czwartek, 25 czerwca. Kobieta odebrała telefon od osoby podającej się za pracownika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wymieniony, oznajmił, że dla seniorki zostawiona jest korespondencja. Po chwili na ten sam numer zadzwonił oszust podający się za policjanta, który przekonał ją, że jej oszczędności są zagrożone i należy je zabezpieczyć. Zgodnie z przekazanymi instrukcjami kobieta pozostawiła w pobliżu jednego z paczkomatów kopertę, do której włożyła 25 tysięcy złotych. Niestety, pieniądze te trafiły również w ręce oszustów.
– Po raz kolejny przypominamy, że nasi funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wypłacanie oszczędności ani pozostawianie gotówki w umówionych miejscach – podkreśla oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Ostrowie Wielkopolskim aspirant Ewa Golińska – Jurasz. – Apelujemy również o zachowanie szczególnej ostrożności wobec internetowych ofert inwestycyjnych gwarantujących szybki i wysoki zysk. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej przerwać kontakt telefoniczny z rozmówcą i natychmiast skontaktować się z najbliższą jednostką policji.
Fot. pixabay


