„Jeśli potwierdzą się informacje o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE, będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem” – zaznaczył we wpisie udostępnionym w mediach społecznościowych Mariusz Błaszczak, poseł PiS, były minister obrony narodowej.
W serwisie X pojawiły się wpisy dotyczące nieoficjalnych informacji o możliwym przekazaniu przez Polskę Ukrainie pocisków przechwytujących PAC-3 MSE do systemów Patriot. Użytkownik X podpisujący się jako Star1, publikujący analizy dotyczące wojny rosyjsko-ukraińskiej i jej konsekwencji dla Polski, napisał:
-Jak widzę sporo kont potwierdza to, czego z ostrożności procesowej w marcu nie napisałem. A mianowicie, że przekazaliśmy Ukraińcom PAC-3MSE.
Błaszczak w swoim wpisie zaznaczył, że rakiety, które miały według nieoficjalnych informacji trafić z Polski na Ukrainę, to „najcenniejszy element polskiej obrony powietrznej”.
-PAC-3 MSE to pociski przechwytujące do systemu Patriot, przeznaczone do zwalczania rakiet balistycznych, pocisków manewrujących i celów powietrznych. To najcenniejszy element polskiej obrony powietrznej, której realna budowa zaczęła się w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości — czytamy.
Polityk przypomniał, że z jednej strony rząd ostrzega przez rosyjskimi prowokacjami, a z drugiej oddaje Ukrainie cenne rakiety.
-Jeżeli rząd rzeczywiście zdecydował się przekazać je za granicę w sytuacji, gdy sam ostrzega przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami i zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, brzmi to jak działanie całkowicie sprzeczne z podstawowym obowiązkiem władz czyli zapewnieniem bezpieczeństwa własnym obywatelom — podkreślił Błaszczak.
Na koniec wpisu były szef MON przedstawił cztery pytania, na które musi odpowiedzieć rząd.
-Rząd musi natychmiast odpowiedzieć na kilka pytań: Czy Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 MSE? Ile pocisków przekazano? Czy odstąpiono również miejsce w kolejce produkcyjnej na kolejne dostawy? W jaki sposób wpłynie to na zdolności obronne Wojska Polskiego? — czytamy we wpisie Błaszczaka.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Szef MON podkreślił, że o każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, a poprzednio Andrzej Duda. Wskazał, że polecił także Służbie Kontrwywiadu Wojskowego „zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”.
-Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków – panie Mariuszu Błaszczaku już raz Pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety – napisał Kosiniak-Kamysz.
źródło: wpolityce.pl/bankier.pl


