Koncertowa gra Stali. King Szczecin odprawiony z kwitkiem. Kapitalny Sobin (foto)

0

09

Zdjęcie 9 z 11

Koszykarze Arged BMSlam Stali Ostrów z szóstym zwycięstwem w sezonie. Drużyna trenera Łukasza Majewskiego rozkręca się z każdym meczem. W środowy wieczór rozbiła we własnej hali Kinga Szczecin 91:59, fragmentami grając rewelacyjny basket. Najlepszy mecz w ostrowskich barwach zagrał Josin Sobin. Gdyby na meczu mogli być kibice zgotowaliby z pewnością swojej drużynie owację na stojąco!

reklama

Mecz rozpoczął się od twardej obrony obu ekip. Wynik był bardzo niski, a skuteczność nie imponowała. Arged BMSlam Stal dobrze broniła strefę podkoszową. Nie mogli się przebić zarówno Adam Łapeta jak i Michael Fakuade, którzy pudłowali raz za razem spod samej „dziury”. Po 10 minutach było 21:12 dla gospodarzy.

Druga kwarta do pewnego momentu była koncertowa w wykonaniu koszykarzy Arged BMSlam Stali. Po trójkach Taureana Greena i Jakuba Garbacza w 14 minucie było 32:16. Czas wzięty przez trenera gości Łukasza Bielę niewiele poskutkował. Nadal gospodarze grali fantastycznie wobec kompletnie bezradnych koszykarzy Kinga. Po akcji grającego najlepszy mecz w ostrowskich barwach Josipa Sobina, Stal prowadziła w 16 minucie 39:16!

Tak wysokie prowadzenie w naturalny sposób rozluźniło gospodarzy, którzy spudłowali 2-3 akcji spod kosza i popełnili proste straty. King wykorzystał to momentalnie i dzięki serii 7-0 zmniejszył straty do 16 punktów (39:23) w 18 minucie. O przerwę musiał prosić trener Łukasz Majewski. Ostatecznie do przerwy Arged BM Slam Stal wygrywała z Kingiem Szczecin 43:30.

W pierwszej połowie gospodarze trafili  8 na 16 rzutów z dystansu. King zaledwie 2 na 7 prób. Na koniec meczu te statystyki były jeszcze bardziej zróżnicowane. Stal rzuciła 14 na 29 trójek, a goście zaledwie 4 na 20 prób.

W trzeciej kwarcie Stal znów dominowała. Grała twardo i zespołowo w obronie, a w ataku brylował Josip Sobin. Chorwat prezentował się rewelacyjnie. Trzecią kwartę gospodarze wygrali 21:11 i po 30 minutach gromili Kinga Szczecin 64:41!

W czwartej kwarcie po trójce Jarosława Mokrosa Stal prowadziła już 75:43! Gospodarze grali zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie na tle przecież bardzo mocnego zespołu, który zupełnie nie istniał w Ostrowie.  Choć w Arged BMSlam Stali wciąż brakuje drugiego silnego skrzydłowego, to lukę tę wypełnił bardzo dobrze Mokros, a defensywa ostrowian była momentami wzorcowa. W czwartej kwarcie Mokros, co dotknął piłkę, to trafił. W środowy wieczór ostrowskiej drużynie wychodziło dosłownie wszystko. Ostatecznie King został rozbity w hali przy ulicy Wrocławskiej aż 91:59! Po takim meczu ręce składały się same do oklasków. W następnej kolejce ostrowianie udadzą się do stolicy na mecz z Legią Warszawa.

Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski – King Szczecin  91:59 (21:12, 22:18, 21:11, 27:18)

Arged BMSlam Stal: Sobin 19,  Garbacz 19, Mokros 15, Smith 14, Ryżek 11, Florence 8, Green 3,  King 2, Dymała 0, Pławucki 0, Nawrot 0.

King Szczecin: Wilczek 15, Schenk 10, Zębski 8,  Davis 7,  Fakuade 6, Bussey 6, Bartosz 4, Łapeta 3, Melvin 0, Kobel 0, Adamkiewicz 0.

reklama