Tacy kibice to skarb. Zespół przegrywał, a oni byli wszędzie (foto)

0

grudziadz3_

Zdjęcie 3 z 21

Żużlowcy Arged Malesy Ostrów zakończyli starty w PGE Ekstralidze 2022 bez zwycięstwa i po rocznej przygodzie opuścili najlepszą żużlową ligę świata. Kibice z Ostrowa nie mają się czego wstydzić, choć zespół przegrywał mecz za meczem, oni jeździli za swoimi ulubieńcami po całej Polsce. W Ostrowie frekwencja – jak na kiepskie – wyniki też była bardziej niż przyzwoita.

reklama

Najpierw na Motoarenę w Toruniu, później na Stadion im.Alfreda Smoczyka do Leszna, na Nowy Olimpijski do Wrocławia, następnie do Gorzowa na stadion. im.Edwarda Jancarza, najdalszy wyjazd do Lublina, kolejny do Częstochowy i na koniec do Grudziądza. W sumie to ponad trzy tysiące kilometrów zrobione po całej Polsce, nie licząc wyjazdu do Torunia, wszystkie w dni powszednie, gdzie trzeba było brać urlop.

Ostrowscy kibice nie zawodzili i odwiedzili wszystkie ekstraligowe areny w Polsce. Byli z zespołem, który walczył, ale przegrywał wszystko jak leci. Smucili się, ale dopingowali i wspierali, dziękując za walkę.

W Ostrowie średnia frekwencja wyniosła ponad 6 tysięcy widzów. Zaczęło się od prawie 10 tysięcy na inaugurację z ZOOLeszcz GKM-em Grudziądz. Później przychodziło na mecze już mniej kibiców, ale praktycznie zawsze te 5,5 tysiąca fanów zasiadało na Stadionie Miejskim.

Ostrowscy fani w PGE Ekstralidze nie mieli powodów do radości, ale jesteśmy przekonani, że jeszcze w tym sezonie żużlowcy Arged Malesy czy to w U-24 Ekstralidze, Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów czy Indywidualnych Mistrzostwach Europy Juniorów dostarczą swoim fanom ogromu emocji, radości i wzruszeń.

Dziękujemy naszym kibicom, że choć zespół przegrywał, byli z nami przez cały sezon i nie wyzywali na drużynę, tylko nas wspierali. W tym sezonie trzeba się cieszyć z małych rzeczy – podkreśla prezes Waldemar Górski.

reklama