Ależ fart Centry. Gol w ostatnich sekundach doliczonego czasu dał zwycięstwo (foto)

0

5_

Zdjęcie 11 z 12

Gol w doliczonym czasie pierwszej połowy Szymona Stączkowskiego i bramka Michała Kucharskiego w ostatnich sekundach dodatkowych minut, które arbiter dołożył do regulaminowych 90, dały Centrze 1946 Ostrów zwycięstwo 2:1 nad Victorią Września.

reklama

Mecz rozpoczął się o nietypowej porze, bo w sobotę o 10:30. – Taka godzina wzięła się z tego, że Jakub Kłobusek ma wesele. Czekamy na niego, by ponownie strzelał dla nas bramki, a dziś zrobiliśmy mu prezent w tym szczególnym dniu. Z pewnością zabawa na weselu będzie po zwycięstwo radośniejsza – mówił po meczu trener Centry, Michał Kosiński.

Centra kolejny mecz z rzędu szybko straciła bramkę. Jakub Kwaśny z Victorii Września już w czwartej minucie otworzył wynik meczu. Gospodarze wyrównali dopiero w doliczonym czasie gry po trafieniu Szymona Strączkowskiego.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem 1:1, w ostatniej akcji doliczonego czasu gry, na strzał z ostrego kąta na wysokości pola karnego zdecydował się Michał Kucharski. Piłka przeszła po rękach bramkarza Victorii, odbiła się od wewnętrznej części słupka i wpadła do siatki ku rozpaczy gości i olbrzymiej radości piłkarzy Centry.

Rzeczywiście, jest to szczęśliwe zwycięstwo. Remis pewnie byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem w tym meczu. Cieszę się, że przerwaliśmy te dwie z rzędu porażki, zdobyciem trzech punktów – podsumował Michał Kosiński.

reklama