Żużlowcy na motocrossie, adepci na pitbike’ach (foto)

0

4

Zdjęcie 4 z 11

-Dopóki nie spadnie śnieg, będziemy jeździć na crossie i pitbike’ach, by zawodnicy mieli jak najdłuższy kontakt z motocyklami – mówi trener ostrowian, Mariusz Staszewski. Żużlowcy wykorzystują każdą możliwość, by potrenować.

reklama

Jazda na motocrossie to stały element przygotowania do sezonu żużlowców. – Minionej zimy też jeździliśmy, ile się dało, na ile tylko pogoda pozwalała. Teraz będzie podobnie. Jest zimno, ale nie ma śniegu, to możemy jeździć. Dla tych chłopaków ważny jest kontakt i obycie z motocyklem – podkreśla Staszewski, który sam lubi sobie pojeździć na crossie.

To jeszcze przyzwyczajenie z czasów kariery zawodniczej. Motocross jest naprawdę wymagający. Jedni to lubią, inni traktują jako zło konieczne, ale naprawdę warto przedłużyć sobie sezon przez takie jazdy – dodaje.

Żużlowcy trenują na obiekcie OKM-u Ostrów, a także na minitorze. – Dwa razy w tygodniu jeździmy na minitorze i jeśli nie będzie srogiej zimy, będziemy starali się to kontynuować. Im więcej jazdy, tym lepiej dla tych młodych chłopaków. Gdy widzi się, jak ci najmłodsi czynią postępy, to aż serce się raduje – dodaje.

reklama