Oliver Berntzon bohaterem Arged Malesy Ostrów (foto)

0

7

Zdjęcie 7 z 15

Ależ emocje na inaugurację sezonu żużlowego w Ostrowie. Arged Malesa pokonała ROW Rybnik 45:44. Bohaterem gospodarzy, Oliver Berntzon, który osamotniony w ostatnim wyścigu wyprzedził Patryka Wojdyło i zapewnił minimalne zwycięstwo ostrowianom.

reklama

Żużlowcy Arged Malesy Ostrów imponująco rozpoczęli mecz. Wygrywali starty i powinni tak naprawdę prowadzić po pierwszej serii 20:4. Było jednak 17:6. Przewrócił się bowiem na drugiej pozycji Jakub Poczta, który choć pozbierał się i dobiegł do mety z motocyklem, to sędzia nie zaliczył mu punktu, bowiem wcześniej przerwał wyścig. Dodajmy, że w pierwszym podejściu ostrowianie prowadzili 5:1, ale na pierwszym łuku przewrócił się Kacper Tkocz, który nie zszedł z toru i został ukarany żółtą kartką.

W wyścigu trzecim szybki na dystansie Patrick Hansen wyprzedził Olivera Berntzona. Rybniczanie mieli dziury w składzie, ale połapali się po pierwszej serii z ustawieniami i mieli szybkiego Brady’ego Kurtza i Patricka Hansena. Zawodził na całej linii Matej Zagar zakontraktowany za potężne pieniądze. Po trzech seriach Słoweniec miał tylko 3 punkty i za niego została dokonana zmiana taktyczna.

W zespole z Ostrowa przełamanie zaliczył Jakub Krawczyk, który imponował startami, a co ważne dowoził punkty, który wywalczył po wyjściu spod taśmy. Po dwóch seriach miał komplet 6 punktów, a w ósmym wyprzedził go Brady Kurtz.

Rybniczanie stosując rezerwy taktyczne zmniejszyli straty z 11 punktów do 5 po wyścigu 11. Było tylko 35:30. Gospodarze na szczęście szybko odpowiedzieli, bo Grzegorz Walasek umiejętnie zablokował Patryka Wojdyło, a Jakub Poczta przyjechał do mety przed Kacprem Tkoczem.

Przed wyścigami nominowanymi Arged Malesa prowadziła tylko 41:36. W 14 ROW odrobił 2 punkty straty i losy mecz ważyły się w ostatnim biegu. W nim start wygrał Grzegorz Walasek, którego na pierwszym okrążeniu wyprzedził Brady Kurtz. Na wejściu w drugi wiraż Walaskowi zdefektował motocykl, co spowodowało upadek jego, Wojdyło i Berntzona. Decyzja mogła być tylko jedna. Wykluczenie z powtórki Walaska.

W niej choć, rybniczanie przez moment prowadzili 5:1, Oliver Berntzon pod koniec pierwszego okrążenia wyprzedził Patryka Wojdyło, a tak ten był na wagę dwóch meczowych punktów. Trenerowi Staszewskiemu sen z powiek spędzał stan zdrowia kolejnych zawodników, którzy zaliczyli upadki, czyli Grzegorza Walaska i Jakuba Poczty. – Mam nadzieję, że skończyło się tylko na potłuczeniach, ale trzeba zrobić szczegółowe badania – tłumaczył po meczu trener Arged Malesy.

Arged Malesa Ostrów 45

9. Oliver Berntzon  11+1 (2*,1,3,2,1,2)
10. Francis Gusts  4+2 (2*,1,1*,0,-,-)
11. Grzegorz Walasek  12 (3,2,2,3,2,w)
12. Matias Nielsen  9+2 (3,1*,2,1*,0,2)
13. Tobiasz Musielak Z/Z
14. Jakub Krawczyk  8 (3,3,2,0,0)
15. Jakub Poczta  1 (w,w,1)
16. Leon Flint  NS

ROW Rybnik 44

1. Matej Zagar  4 (1,1,1,-,1)
2. Patryk Wojdyło  11+1 (0,3,3,2*,2,1)
3. Brady Kurtz 15 (0,3,3,3,3,3)
4. Krystian Pieszczek  1 (1,0,-,-)
5. Patrick Hansen  11 (2,2,0,3,1,3)
6. Paweł Trześniewski  2 (2,0,0)
7. Kacper Tkocz 0 (w,d,0)

reklama