To nie była udana sobota dla piłkarzy Centry. Ostrowianie przegrali na własnym boisku z Nielbą Wągrowiec 0:1. Losy spotkania rozstrzygnęły się w pierwszej połowie.

reklama

Piłkarze Centry przystępowali do tego meczu bardzo zmotywowani, bo chcieli zrehabilitować się za wyjazdową porażkę w Szydłowie. Od początku było jednak wiadomo, że czeka ich bardzo trudne zadanie. Do Ostrowa przyjechał trzeci zespół Artbud IV ligi. Przed tym pojedynkiem Nielba miała 52 punkty, czyli tyle samo co Centra, ale była w tabeli o jedną lokatę wyżej.

Goście wysoko zawiesili poprzeczkę ostrowianom. Przez większość pierwszej połowy utrzymywał się bezbramkowy remis, choć należy podkreślić, że gospodarze zmarnowali doskonałą szansę na objęcie prowadzenia w 24 minucie, kiedy nie wykorzystali rzutu karnego.

W 35 minucie Nielba dobrze rozegrała rzut wolny. Po wrzutce w pole karne Centry w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Kamil Cistowski. Piłka po jego strzale znalazła drogę do ostrowskiej bramki i goście prowadzili. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie Centra próbowała odrobić straty, ale Nielba, która ma najlepszą obronę w IV lidze, umiejętnie się broniła. Gospodarze nie byli w stanie odmienić losów spotkania i musieli pogodzić się z kolejną porażką, która komplikuje ich sytuację w tabeli. Ekipa z Wągrowca ma teraz trzy punkty przewagi nad Centrą. Dodajmy, że swój mecz wygrał także drugi w tabeli Mieszko Gniezno, który ma już pięć „oczek” zaliczki.

Warto wspomnieć, że w sobotę piłkarskich emocji było znacznie więcej. Swój mecz w grupie północnej drugiej ligi rozgrywały piłkarki Ostrovii 1909. Drużyna spisała się fantastycznie i pokonała na własnym boisku Pragę Warszawa aż 11:1.

reklama