Waleczne Zagłębie. Problemy ostrowian na inaugurację ligi (foto)

0

17

Zdjęcie 17 z 20

Inauguracja i od razu wielkie emocje. W meczu Rebud KPR Ostrovii z Zagłębiem Lubin padł remis 27:27. W efekcie doszło do rzutów karnych. Na szczęście lepiej wykonywali je ostrowianie, ale goście i tak mają powody do zadowolenia, bo wywieźli z 3mk Areny bardzo cenny punkt.

reklama

Gospodarze przystępowali do piątkowego spotkania w znakomitych nastrojach i z dużym optymizmem. Ekipa prowadzona przez trenera Kima Rasmussena wygrała wszystkie spotkania w okresie przygotowawczym, między innymi ze swoim pierwszym rywalem w Orlen Superlidze. W związku z tym kibice liczyli na udane i efektowne otwarcie rozgrywek. Szybko okazało się jednak, że dobrze dysponowana ekipa gości postawi im twarde warunki.

Początek był jednak udany, bo Ostrovia prowadziła 6:2, ale przyjezdni pozbierali się bardzo szybko. Wystarczy powiedzieć, że na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy, to oni mieli już dwubramkową zaliczkę. Gospodarze jednak szybko odpowiedzieli. W trudnym momencie drużynie bardzo pomógł bramkarz Jakub Zimny, który odbił kilka piłek. Miejscowi zaczęli się rozpędzać. Nie tylko odrobili straty, ale do przerwy prowadzili 14:11.

Zagłębie nie zamierzało się jednak poddawać. Druga połowa dostarczyła dzięki temu ogromnych emocji. Goście zerwali się do odrabiania strat i dopięli swego. Dziesięć minut przed końcem na prowadzeniu znowu znajdowali się rywale. Od tej chwili mieliśmy pasjonującą wymianę ciosów. Stało się jasne, że o losach pierwszego pojedynku w nowym sezonie zdecyduje końcówka. Wydawało się, że ostrowianie dopną swego, bo na około dwadzieścia sekund przed końcem Ostrovię na prowadzenie wyprowadził Ksawery Gajek.

Goście znowu pokazali jednak charakter. W ostatniej akcji kluczowego gola zdobył Tomasz Pietruszko. Tym samym mieliśmy remis 27:27 i w 3mk Arenie potrzebne były rzuty karne. Te lepiej wykonywali podopieczni Kima Rasmussena, którzy wygrali 5:3. Tym samym dwa punkty zostały w Ostrowie Wielkopolskim, a jeden pojechał do Lubina. Po udanych sparingach apetyty były na pewno nieco większe.

Teraz przed Rebud KPR Ostrovią mecz drugiej kolejki. O punkty będzie jednak bardzo trudno, bo rywalem ostrowian na wyjeździe będzie Industria Kielce. Do tego spotkania dojdzie w środę 4 września o godzinie 18:00. Kolejny pojedynek we własnej hali zespół rozegra 16 września, kiedy zmierzy się z Zepterem Legionowo.

Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – MKS Zagłębie Lubin 27:27, k. 5:3 (14:11)
Rebud KPR Ostrovia: Krekora, Zimny – Adamski 8, Reznicky 5, Kamyszek 4, Urbaniak 3, Gajek 2, Klopsteg 1, Marciniak 1, Misiejuk 1, Smolikau 1, Wojciechowski 1, Rybarczyk, Szpera, Tomczak, Łyżwa.
MKS Zagłębie: Byczek, Krukiewicz, Schodowski – Krupa 7, Michalak 5, Drozdalski 4, Krysiak 4, Pietruszko 4, Iskra 1, Kałużny 1, Kozłowski 1, Dudkowski, Gębala, Jarosz, Pulit, Sarnowski.

reklama