Podsumowanie historycznego sezonu. „Stała się rzecz o której marzyły pokolenia” (foto)

0

79

Zdjęcie 79 z 115

We wtorek, a więc kilka dni po historycznym sukcesie, którym było zdobycie brązowych medali w Orlen Superlidze, Rebud KPR Ostrovia zorganizowała spotkanie podsumowujące sezon 2024 / 2025. Władze klubu, sztab szkoleniowy i zawodnicy spotkali się ze sponsorami, przedstawicielami władz miasta i powiatu w Karczmie Górecznik. Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia.

reklama

Przypomnijmy, że w sobotę w 3mk Arenie Rebud KPR Ostrovia pokonała 34:30 Górnik Zabrze. Dzięki temu ostrowianie zostali trzecią najlepszą drużyną w Polsce. Po zakończeniu spotkania rozpoczęło się wielkie świętowanie. Wprawdzie od tego wydarzenia minęło kilka dni, to jednak trzeba przyznać, że emocje podczas spotkania podsumowującego sezon nadal były wyczuwalne.

-To zakończenie sezonu jest naprawdę wyjątkowe, bo nasza drużyna osiągnęła w zakończonych rozgrywkach coś szczególnego. Na sali są sponsorzy, władze miasta, powiatu, radni i wszyscy przyjaciele ostrowskiej piłki ręcznej. Każdemu chciałbym bardzo podziękować za wsparcie nie tylko finansowe, ale także mentalne, bo mogliśmy na was liczyć w wielu trudnych chwilach – mówił podczas spotkania prezes Jakub Kaszuba.

Największym wyzwaniem dla klubu w minionym sezonie była walka z kontuzjami. W pewnym momencie skala problemów stała się naprawdę gigantyczna. -Ten sezon był naprawdę niesamowity, historyczny, ale i bardzo trudny. Nie brakowało w nim chwil wielkiej radości, wzruszeń, ale także zmartwień z powodu sytuacji zdrowotnej naszych graczy. Trzy kontuzje skończyły się przecież operacjami. Do tego na samym końcu doszedł uraz Krzysztofa Misiejuka, który też będzie potrzebować zabiegu. Życzymy mu powodzenia, by wrócił mocniejszy i był gotowy do nowego sezonu – dodawał szef ostrowskiego klubu.

Szef Rebud KPR Ostrovii zwrócił uwagę, że wszystkie problemy, z którymi musiała zmagać się drużyna, nie złamały zawodników i sztabu szkoleniowego. W dodatku kolejne zwycięstwa w obliczu takich kłopotów powodowały, że rosła wiara w końcowy sukces.

-Niektórzy rywali pokonywaliśmy pierwszy raz w historii, co tylko umacniało ten zespół. Coraz bardziej wierzyliśmy w większy sukces Rebud KPR Ostrovii. Marzenia spełniły się w sobotnie popołudnie. Stała się rzecz, o której marzyły pokolenia. Pamiętam dokładnie, że była godzina 16:41. Położyłem się wtedy na boisku w 3mk Arenie, bo nie wiedziałem, jak wyrazić swoje emocje – podsumował Kaszuba.

reklama