Żużlowcy Arged Malesy Ostrów na początku maja odjechali dwa mecze w trzy dni. Oba na własnym torze. Najpierw zmierzyli się z ebebe PSŻ-em Poznań, a później z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Teraz wszystko wskazuje na to, że drużyna będzie pauzować przez… kilka tygodni. GKSŻ przełożyła dwa spotkania z rzędu, w których miała rywalizować ekipa Mariusza Staszewskiego.
Przypomnijmy, że 4 maja Arged Malesa pokonała u siebie ebebe PSŻ Poznań w derbach Wielkopolski. Dwa dni później doszło do meczu z łódzkim Orłem, który zakończył się skandalem na całą Polskę. Obie drużyny nie chciały jechać tego spotkania. Sędzia rozpoczął jednak rywalizację, która toczyła się w fatalnych warunkach torowych i została przerwana po ósmym biegu. Wygrali goście.
Chyba nikt nie przypuszczał, że po takim nawarstwieniu imprez drużynę z Ostrowa czeka długa przerwa od zmagań ligowych. Wszystko wskazywało na to, że ostrowianie do ligowej rywalizacji powrócą 20 maja podczas wyjazdowego meczu w Zielonej Górze. Jak już jednak wcześniej informowaliśmy, GKSŻ przełożyła to spotkanie ze względu na udział Francisa Gustsa w eliminacjach SGP2. Nowy termin nie jest znany.
Kolejnym meczem Arged Malesy miała być domowa konfrontacja z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, do której miało dojść 28 maja. Tego meczu w tym terminie jednak również nie będzie, bo GKSŻ opublikowała komunikat, z którego wynika, że spotkanie zostało przełożone. Nowego terminu na razie nie ma.
-Mecz z Abramczyk Polonią nie mógł odbyć się w ten weekend, bo dwaj zawodnicy ostrowskiego klubu jadą w eliminacjach do Grand Prix. Nowego terminu na razie nie potrafimy podać. Drużyna z Ostrowa będzie mieć dwa zaległe spotkania i może zdarzyć się tak, że odjedzie je dzień po dniu – powiedział nam Zbigniew Fiałkowski, wiceprzewodniczący GKSŻ.



