W niedzielę żużlowcy Arged Malesy po bardzo długiej przerwie wrócą do ligowej rywalizacji na własnym torze. Podopieczni Mariusza Staszewskiego zapewne bardzo chcieliby dostarczyć dużo radości ostrowskim kibicom. Problem w tym, że czeka ich szalenie trudne zadanie, bo na Stadion Miejski przyjedzie jedyny niepokonany zespół tegorocznych rozgrywek – Enea Falubaz Zielona Góra.

Ostrowscy kibice żużel w wydaniu ligowym oglądali po raz ostatni 6 maja, kiedy Arged Malesa mierzyła się z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Należy jednak pamiętać, że tamto „widowisko” z żużlem miało niewiele wspólnego. Rywalizacja toczyła się w fatalnych warunkach torowych, które były spowodowane opadami deszczu. Poza tym temperatura powietrza była bardzo niska, co wynikało z później pory spotkania. Z tego powodu jego oglądanie było wątpliwą przyjemnością. Na domiar złego gospodarze przegrali z łodzianami.

reklama

Później GKSŻ dokonywała zmian w żużlowym kalendarzu. W efekcie nie doszedł do skutku domowy mecz z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, który został przełożony na 1 lipca. To wszystko sprawiło, że na kolejne spotkanie ligowe trzeba było czekać prawie miesiąc. W minioną niedzielę zespół wybrał się do Bydgoszczy. Przerwa w jeździe była widoczna gołym okiem, bo Arged Malesa nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki z zespołem Krzysztofa Kanclerza i Jacka Woźniaka. Ostrowianie przegrali aż 34:56. To było zdecydowanie ich najsłabsze spotkanie w tym sezonie.

Teraz w teorii jest okazja do rehabilitacji. Arged Malesa będzie jechać w niedzielę u siebie, więc powinna mieć atut własnego toru. To może jednak nie wystarczyć, bo do Ostrowa przyjedzie Enea Falubaz Zielona Góra, który odjechał do tej pory siedem pojedynków i zapisał na swoim koncie komplet wygranych. Szczególnie imponujące były dwa ostatnie spotkania tego zespołu z H. Skrzydlewska Orłem. Zielonogórzanie, którzy startują już w pełnym składzie po powrocie Luke’a Beckera, wręcz zdemolowali łodzian. Do Ostrowa przyjadą zatem rozpędzeni. W opinii ekspertów są wręcz murowanym faworytem. Na sukces ostrowian nie stawia praktycznie nikt.

Arged Malesa bez wątpienia potrzebuje punktów, bo porażka w Bydgoszczy sprawiła, że zespół spadł na szóste miejsce w rozgrywkach. Trzeba jednak dodać, że w tabeli 1. Ligi Żużlowej panuje niesamowity ścisk, bo pomiędzy trzecią, a ósmą lokatą jest tylko jeden punkt różnicy.

Przed niedzielnym meczem z faworytem ligi są też dobre informacje. Na tor po kontuzji nadgarstka wrócił już Francis Gusts. Łotysz urazu nabawił się w meczu ligi szwedzkiej. Zaznaczamy jednak, że na razie ostateczna decyzja w sprawie jego występu nie zapadła. Mariusz Staszewski podejmie ją dopiero w niedzielę. Jest jednak nadzieja, że ostrowianie będą próbowali sprawić niespodziankę w pełnym składzie. Początek meczu na Stadionie Miejskim o godzinie 14:00.

Awizowane składy

Enea Falubaz Zielona Góra
1.Przemysław Pawlicki
2.Luke Becker
3.Rasmus Jensen
4.Rohan Tungate
5.Krzysztof Buczkowski
6.Michał Curzytek
7.Maksym Borowiak

Arged Malesa Ostrów
9.Grzegorz Walasek
10.Matias Nielsen
11.
12.Oliver Berntzon
13.Tobiasz Musielak
14.Sebastian Szostak
15.Jakub Krawczyk

reklama