– Wydaje mi się jednak, że w pierwszej czwórce poza nami znajdą się drużyny z Rybnika, Krosna i Bydgoszczy. Nasz cel jest oczywiście znany, ale mamy w sobie pokorę, bo wiemy, ile mogą zmienić kontuzje i wydarzenia losowe – mówi w rozmowie z Kurierem Ostrowskim prezes Arged Malesy Ostrów Waldemar Górski.
reklama
reklama

