Trwający od dwóch tygodni rok 2019 przynosi ze sobą wiele zmian w przepisach. Niektóre już poznaliśmy, inne z kolei odczujemy dopiero w najbliższych tygodniach i miesiącach. Poniżej prezentujemy najważniejsze z nowości.
Od 1 stycznia płaca minimalna wynosi już 2250 złotych brutto, co daje wzrost o 150 złotych w stosunku do ubiegłego roku (dla porównania pięć lat temu, w 2014 roku wynosiła 1680 złotych). Kwota netto, jaką dostaną na konta najniżej zarabiający to około 1634 złote. Z kolei ci, którzy pracują na stawce godzinowej będą zarabiać minimum 14,70 złotych. Najniższą penję otrzyma około 1,5 miliona Polaków . Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uspokaja, że podwyżka płacy minimalnej nie będzie skutkować weryfikacją przyznanych świadczeń, m.in. 500+. Świadczenie wychowawcze w kwocie 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko przysługuje bez kryterium dochodowego. Rodziny o niskich dochodach otrzymują wsparcie także dla pierwszego dziecka, jeśli spełniają kryterium przeciętnego miesięcznego dochodu 800 zł netto (lub 1200 zł w razie wychowywania w rodzinie dziecka niepełnosprawnego).
Podwyżka płacy minimalnej spowoduje, że wyższy będzie tzw. ZUS preferencyjny, który wyniesie 210,72 złotych (o około 11 złotych więcej niż w 2018 roku) plus składka zdrowotna. Część firm będzie mogła skorzystać z możliwości korzystniejszego płacenia składek ZUS naliczanych od przychodów. Tu warunkiem jest jednak, że obroty nie przekraczają średniego pułapu 5250 złotych miesięcznie. Dodajmy, że podstawowa minimalna wysokość ZUS najprawdopodobniej przekroczy 1300 złotych, ale dokładna kwota będzie znana w drugiej połowie stycznia, gdy Główny Urząd Statystyczny ogłosi dane konieczne do wyliczenia składki zdrowotnej (bez niej do zapłacenia będzie 974,65 zł).
Dla kogo podwyżki?
Z optymizmem w nowy rok wkraczają pracownicy sfery budżetowej. Zwłaszcza te grupy, które w ostatnim czasie protestowały przeciwko niskim zarobkom. Pracownicy wymiaru sprawiedliwości otrzymali 200 złotych podwyżki. Ratownicy medyczni będą zarabiać o 400 złotych więcej, a urzędnicy skarbowi i policjanci o 650 złotych. Nieco mniejszy, ale też solidny zastrzyk finansowy otrzymają żołnierze zawodowi (wzrost o 500 złotych) i pracownicy cywilni wojska (o 300 złotych). W 2019 roku pensje mają wzrosnąć także na uczelniach. Płace zasadnicze nauczycieli rosną od 1 stycznia zależnie od stopnia awansu zawodowego. Wynagrodzenie będzie wynosiło: dla nauczyciela stażysty – 2538 zł brutto (wzrost o 121 zł brutto), nauczyciela kontraktowego – 2611 zł (wzrost o 124 zł), nauczyciela mianowanego – 2965 zł (wzrost o 141 zł) i nauczyciela dyplomowanego – 3483 zł (166 zł). Samorządy mają obowiązek wypłacić podwyżkę nie później niż trzy miesiące po ogłoszeniu ustawy budżetowej na dany rok, z wyrównaniem od 1 stycznia. Wzrost wynagrodzenia zasadniczego spowoduje automatyczny wzrost składników od niego zależnych (np. dodatek stażowy, wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe).
Bez użytkowania wieczystego
Od 1 stycznia instytucja użytkowania wieczystego odchodzi do historii. Ci, których dotyczyła, stali się automatycznie właścicielami gruntów. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że będą musieli jeszcze przez najbliższe dwadzieścia lat wnosić dalej opłaty w dotychczasowej wysokości. A jeśli zdecydują się na zapłatę całości z góry, będą mogli skorzystać z korzystnych, a nawet bardzo korzystnych warunków. Bonifikata wynosi bowiem od 60 do aż 99 procent. Zadowoleni będą ci, którzy dotychczas, aby uniknąć podatku od sprzedaży nieruchomości, zmuszeni byli czekać z tym 5 lat po odziedziczeniu mieszkania. Od 1 stycznia mogą się z tym uporać szybciej, gdyż weszło w życie ułatwienie. Pozwala ono do wspomnianego 5-letniego okresu zaliczyć także czas, jaki upłynął od momentu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. Często oznacza to możliwość sprzedaży odziedziczonego mieszkania zaraz po jego otrzymaniu.
Państwo dopłaci do czynszu
Z dniem 1 stycznia zaczęła obowiązywać ustawa o dopłatach do czynszu. Będą one przyznawane na 15 lat najemcom nowych mieszkań, które powstały w ramach współpracy inwestora z gminą. Program dopłat jest kierowany do ludzi, których nie stać na wynajem czy zakup mieszkania na rynku komercyjnym, a ich dochody są zbyt wysokie, by mogli ubiegać się o mieszkania komunalne. Jednoosobowe gospodarstwa domowe będą mogły ubiegać się o dopłatę, jeżeli ich średni miesięczny dochód nie przekracza 60 procent przeciętnego wynagrodzenia. Na każdą kolejną osobę w gospodarstwie domowym limit 60 procent jest zwiększany o 30 punktów procentowych. Oznacza to, że w przypadku dwuosobowego gospodarstwa limit wynosi 90 procent przeciętnego wynagrodzenia, a w przypadku trzyosobowego – 120 procent.
Dochody beneficjentów będą weryfikowane co roku. W sytuacji braku spełniania kryteriów prawo do dopłat będzie zawieszone lub wygaszone. Ponadto jeżeli dochód rodziny się powiększy, dopłaty nie będą wstrzymywane. Zamiast tego będą pomniejszane na zasadzie „złotówka za złotówkę”. Z dopłat będzie można skorzystać niezależnie od tego, czy wybierze się opcję najmu mieszkania z dochodzeniem do własności czy tylko najem. Jest o co się starać. W 2019 roku na dopłaty ma być przeznaczone 200 mln zł. W latach 2020-2033, co roku kwota będzie powiększana o kolejne 200 mln zł. Od 2034 roku dopłaty będą wynosiły co roku tyle samo, czyli 3,2 mld zł.
Urząd rozliczy podatnika
Od nowego roku akta osobowe pracowników mogą być przechowywane elektronicznie. Już nie przez 50, ale tylko przez 10 lat. Po tym czasie pracodawca przekazuje je do ZUS, aby ten mógł wyliczyć emeryturę. Duże ułatwienie szykuje się dla tych, którzy nie lubią stać w kolejkach w urzędach skarbowych. W nowym roku to urząd wypełni zeznanie podatkowe za osoby zatrudnione na etat, umowę-zlecenie lub umowę o dzieło, bądź kombinację tych umów. Usługa takiego automatycznego rozliczenia przez Urząd Skarbowy będzie dostępna od 15 lutego do 30 kwietnia. Rozliczenia zostaną wypełnione na podstawie informacji, jakie urząd dostanie od płatnika, czyli pracodawcy. Do takiego zeznania będziemy mogli wprowadzić zmiany i zaakceptować je. Jeżeli tego nie zrobimy, system sam wyśle PIT do urzędu, gdy minie termin.
Danina solidarnościowa
Warto pamiętać, że w tym roku wchodzi w życie tzw. danina solidarnościowa. To nowy podatek w wysokości 4 procent, który zapłacą podatnicy o najwyższych dochodach. Tu graniczną kwotą jest 1 mln złotych. Wspomniana danina naliczana będzie nie od całości, ale tylko od nadwyżki ponad ten próg. Odczujemy to jednak z poślizgiem, ponieważ podatek trzeba będzie odprowadzić od tegorocznych dochodów, czyli przy składaniu rozliczenia na początku roku 2020.
Przedsiębiorcy zamierzający w tym roku przenieść swój biznes za granicę powinni dokładniej przeanalizować opłacalność takiego ruchu. W życie wchodzi podatek od niezrealizowanych zysków, tzw. exit tax. Oznacza to, że firma zamierzająca przenieść się za granicę zapłaci 19 procent wartości, a osoba fizyczna, rozliczająca się według PIT – 3 procent lub 19 procent aktywów finansowych powyżej 4 mln złotych.
Od 1 stycznia wprowadzono limit 150 tysięy złotych kosztów, które można odliczyć z leasingu samochodu. Od teraz w koszty będzie można wrzucić co najwyżej 75 procent wydatków na użytkowanie samochodu, gdy jest wykorzystywany zarówno prywatnie, jak i służbowo.
W życie weszły też inne ułatwienia dla małych i średnich firm. Od teraz praca małżonka przedsiębiorcy będzie uznawana za koszt podatkowy. Najmniej wypadkowe branże (administracyjno-biurowe) nie będą musiały też przeprowadzać szkoleń BHP. Wierzyciel ma od dziś więcej czasu na skorzystanie z ulgi na złe długi w VAT – aż 150 dni (wcześniej było to 90 dni). Będzie można też jednorazowo rozliczyć stratę w wysokości do 5 mln zł.
Żywność prosto od rolnika
Z początkiem stycznia weszły w życie przepisy ułatwiające produkcję i sprzedaż żywności do sklepów i restauracji. Pierwsza z nowych ustaw wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rolników, którzy chcą sprzedawać wytworzone przez siebie produkty, zarówno nieprzetworzone, jak i przetworzone, jak np. dżemy, przetwory warzywne, wędliny. Dotyczy to rolników prowadzących tzw. handel detaliczny. Dla tych osób została podwyższona kwota przychodów zwolnionych z podatku dochodowego od osób fizycznych z 20 tys. do 40 tys. zł. Po przekroczeniu limitu 40 tysięcy złotych podatek dochodowy wynosi 2 proc. Nowe przepisy rozszerzają możliwości sprzedaży produktów spożywczych m.in. na rzecz zakładów prowadzących handel detaliczny z przeznaczaniem dla konsumenta finalnego, w tym sklepów, restauracji, stołówek i innych podobnych placówek.
Druga z nowych ustaw wprowadza ułatwienia dla producentów wytwarzających żywność na małą skalę. Znosi obowiązek sporządzania i przedkładania powiatowemu lekarzowi weterynarii do zatwierdzenia projektu technologicznego zakładu. Ułatwione zostaje rozpoczęcie działaności przez podmioty zamierzające prowadzić produkcję żywności na niewielką skalę w pomieszczeniach używanych głównie jako prywatne domy mieszkalne. Zniesiony zostaje obowiązek zatwierdzenia tego rodzaju działalności przez inspekcję sanitarną. Od 1 stycznia podmioty zamierzające prowadzić taką działalność są zobowiązane jedynie do złożenia wniosku o wpis do rejestru zakładów.
Niedzielne zakupy coraz rzadsze
W roku 2019 na niedzielne zakupy będziemy mogli wybrać się rzadziej niż w roku ubiegłym. Dotychczasowe przepisy ulegają bowiem zaostrzeniu. Przypomnijmy, że już od 1 marca 2018 roku handel był dozwolony jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca (z wyjątkami). Od 1 stycznia br. handel taki będzie dozwolony tylko w jedną niedzielę w miesiącu – ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc. Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz handlu nie obowiązuje m.in. w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw, w kwiaciarniach, w sklepach z pamiątkami, z prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych oraz w placówkach pocztowych. Otwarte mogą być także sklepy, w których za ladą stanie właściciel. (leg)


