To była kiepska sobota dla ostrowskich drużyn, które występują na poziomie IV ligi. Kolejne fatalne spotkanie rozegrała Centra, która tym razem przegrała na wyjeździe z Victorią Września 0:4. Była to czwarta porażka drużyny w obecnych rozgrywkach. Po raz drugi wyższość rywala musiała uznać także Ostrovia 1909, która w Poznaniu okazała się gorsza od Wiary Lecha.
Jeśli chodzi o Centrę, to ostrowianie notują naprawdę fatalne wejście w nowy sezon. Drużyna zdobyła punkt tylko w pierwszej kolejce, kiedy zremisowała na wyjeździe z beniaminkiem LKS-em Ślesin 1:1. Później przyszły porażki z Obrą Kościan, Polonią 1912 Leszno i Jarotą Jarocin. Teraz najmniejszych szans Centrze nie dali piłkarze Victorii. W wyjazdowym pojedynku we Wrześni nawet przez moment nie było wątpliwości, kto jest zespołem zdecydowanie lepszym.
Centra zajmuje na ten moment przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, ale warto dodać, że jeden mecz mniej rozegrała ostatnia Warta Śrem. To oznacza, że za chwilę ostrowianie mogą być najgorszym zespołem rozgrywek. Fatalny jest także bilans bramkowy, bo w pięciu dotychczasowych kolejkach ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego zdobyła zaledwie trzy gole, a straciła ich aż 15! Pozostaje mieć nadzieję, że przełamanie nadejdzie w następnej kolejce. 31 sierpnia Centra zagra na własnym terenie z Koroną Piaski.
Dobrego dnia w sobotę nie miała także Ostrovia 1909. Podopieczni Józefa Klepaka zanotowali niezłe wejście w sezon, bo zaczęli od remisu z Obrą Kościan, a następnie wygrali w Jarocinie. Niestety, później biało – czerwoni musieli uznać wyższość Korony Piaski, a ostatnio zremisowali w Golinie.
Teraz Ostrovia okazała się gorsza od Wiary Lecha Poznań. Drużyna rozegrała jednak niezłe zawody. W pierwszej połowie miała swoje sytuacje za sprawą Adama Sobańskiego, ale jako pierwszy do siatki trafił rywal, który objął prowadzenie w 11. minucie rywalizacji. W drugiej połowie obie ekipy stwarzały sobie dogodne sytuacje. Gospodarze trafili w słupek i poprzeczkę ostrowskiej bramki.
Z kolei biało – czerwoni najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnowali w 77. minucie, kiedy w polu karnym faulowany był Dawid Przybyszewski. Do rzutu karnego podszedł Mikołaj Marciniak, ale po jego strzale skutecznie interweniował bramkarz miejscowej drużyny. Później Ostrovia 1909 boleśnie przekonała się, że w piłce nożnej niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W doliczonym czasie gry ekipa ze stolicy Wielkopolski podwyższyła na 2:0 i zapisała na swoim koncie komplet punktów.
Ostrovia po pięciu kolejkach ma pięć punktów i zajmuje czternaste miejsce w tabeli IV ligi. Podopieczni Józefa Klepaka kolejny mecz rozegrają 31 sierpnia, kiedy ich rywalem na wyjeździe będzie Polonia Chodzież.
Fot. Materiały prasowe Ostrovii 1909



