Chcieli wygrać i wrócić na zwycięską ścieżkę, ale to nie był ich dzień. Rebud KPR Ostrovia po 60 minutach remisowała z ekipą MMTS-u Kwidzyn 29:29, ale rzuty karne lepiej wykonywali rywale. Podopieczni Kima Rasmussena wracają do domów z jednym punktem i poczuciem dużego niedosytu.

Niedawno wydawało się, że zespół z Ostrowa Wielkopolskiego zaczyna łapać właściwy rytm. Drużyna świetnie zareagowała na derbową porażkę z Energa MKS-em Kalisz i wygrała dwa kolejne pojedynki – z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski i PGE Wybrzeżem Gdańsk. Optymizmem napawał zwłaszcza ten drugi mecz, bo ostrowianie ograli rozpędzonego rywala na jego terenie.

reklama

Niestety, zespół nie zdołał pójść za ciosem. Najpierw po emocjonującym spotkaniu 3mk Arenie przegrał z Chrobrym Głogów, a teraz zawiódł w Kwidzynie. Ostrowianie mieli spore problemy już w pierwszej połowie, którą przegrali różnicą dwóch goli. MMTS prowadził po 30 minutach rywalizacji 17:15.

W drugiej części środowego pojedynku Rebud KPR Ostrovia odrobiła straty, ale nie zdołała rozstrzygnąć spotkania na własną korzyść. Z gry wypadł Robert Kamyszek, który otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Później sędziowie wyrzucili z boiska kolejnego gracza biało – czerwonych. Los Kamyszka podzielił bowiem Krzysztof Misiejuk.

Ostrowianie mieli jednak spore szanse na wygraną, bo po trafieniu Smolikowa na około dziewięć minut przed końcem prowadzili 26:24. Niestety, chwilę później znowu był remis. W końcówce emocje sięgnęły zenitu.

Do remisu 29:29 doprowadził Ksawery Gajek, a później rzut karny wybronił Mikołaj Krekora. W decydującej akcji bramkę na wagę zwycięstwa próbował zdobyć Kamil Adamski. Niestety, nie zdołał pokonać bramkarza rywali i konieczne było rozegranie rzutów karnych.

Lepiej wykonywał je MMTS, który wygrał 5:4. Tym samym gospodarze osiągnęli spory sukces, bo w starciu z wyżej notowanym rywalem zgarnęli dwa punkty. Podopieczni Kima Rasmussena mają o czym myśleć. Czasu na wyciągnięcie wniosków jest sporo, bo kolejny mecz dopiero 13 listopada. Wtedy rywalem biało – czerwonych będzie na wyjeździe Śląsk Wrocław.

MMTS Kwidzyn – Rebud KPR Ostrovia Ostrów 29:29 (17:15) k. 5:4

reklama