Koszykarki Basket Ostrovii mają za sobą pracowity weekend. W sobotę drużyna Katarzyny Motyl rozegrała spotkanie w Bochni, a dzień później w Krakowie. Oba zakończyły się przegranymi, choć w niedzielę ostrowianki zdecydowanie mocniej postawiły się rywalkom.
Mecz w Bochni był jednostronnym widowiskiem. Contimax MOSiR od początku dyktował warunki. Pierwszą kwartę wygrał 30:14, drugą 21:9, a później kontrolował wydarzenia na boisku. Ostatecznie pojedynek zakończył się wynikiem 87:44 dla gospodyń.
Dzień później w konfrontacji z Wisła CanPack Kraków emocji było już znacznie więcej. Do przerwy było 45:35 dla rywalek. W trzeciej kwarcie minimalnie lepsze okazały się ostrowianki. Później zbliżyły się do przeciwnika nawet na pięć punktów, ale niestety decydujące minuty należały do Wisły, która ostatecznie wygrała 72:55. Była to dla niej druga wygrana w obecnym sezonie.
W ostrowskim zespole na słowa uznania zasłużyła przede wszystkim 16 – letnia Julia Wojtysiak, która była najlepszą zawodniczką w obu pojedynkach. W Bochni zdobyła dziewięć punktów, a w Krakowie zapisała ich na swoim koncie 16.
Basket Ostrovia ciągle czeka na pierwsze zwycięstwo w obecnych rozgrywkach. Na razie ma na koncie pięć porażek i zajmuje siódme miejsce w tabeli. Liderem jest Isands Wichoś Jelenia Góra, który wygrał dotychczasowe cztery spotkania. Niepokonany jest także Contimax MOSiR z trzema zwycięstwami.
Dodajmy, że kolejny mecz Basket Ostrovia rozegra na wyjeździe. Jej rywalem będzie tym razem RMKS Xbest Rybnik. Spotkanie odbędzie się już 17 listopada, a jego początek zaplanowano na godzinę 16:00. We własnej hali drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego zagra dopiero 7 grudnia, kiedy spotka się z AZS-em Politechniką Koroną Kraków.
Wisła CanPack Kraków – KS Basket Ostrovia Ostrów 72:55 (24:19, 21:16, 9:10, 18:10)
Basket Ostrovia: Wojtysiak 16, Buczkowska 15, Potraca 7, Kunicka 6, Morgiel 3, Cebulska 3, Ster 3, Ster 2, Zaremba 0, Kisielewska 0.

