Piłkarze ręczni Rebud KPR Ostrovii nie zwalniają tempa. Podopieczni Kima Rasmussena odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu w Orlen Superlidze. W niedzielę ograli we własnej hali Górnik Zabrze 32:30. Znowu znakomite spotkanie rozegrał Kamil Adamski.

Wcześniej Ostrovia wygrała we własnej hali z Corotop Gwardią Opole i pokonała w efektownym stylu na wyjeździe ekipę Śląska Wrocław. Dzięki temu zespół złapał wiatr w żagle i przesunął się na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Teraz rywalem ostrowian był Górnik Zabrze, który do tej pory grał poniżej oczekiwań i zajmował dopiero jedenaste miejsce. Nic więc dziwnego, że będący na fali gospodarze zamierzali iść za ciosem.

reklama

Warto jednak podkreślić, że ostrowianie przystąpili do rywalizacji osłabieni, bo nie w pełni sił ciągle pozostają Ksawery Gajek i Przemysław Urbaniak. Zespół Kima Rasmussena wszedł jednak w świetnie w mecz i zbudował sobie kilkubramową przewagę.

Po około 16 minutach było 10:5 dla Rebud KPR Ostrovii, a kilka minut później miejscowi prowadzili nawet 14:7. Na uwagę zasługuje bardzo dobra postawa Filipa Rybarczyka, który otrzymał więcej minut i w stu procentach wykorzystał wykorzystał szansę z powodu urazu Artura Klopstega.

Pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie wynikiem 20:13. Mecz układał się po myśli ostrowian. Górnik był natomiast bezradny, popełniał sporo błędów. Wtedy wszystko wskazywało na kolejne pewne zwycięstwo ekipy Kima Rasmussena.

Początek drugiej połowy nie zwiastował żadnego zwrotu akcji. Po kilku minutach gry Ostrovia podwyższyła nawet prowadzenie i miała dziewięć goli zaliczki. Na 15 minut przed końcem w poczynania gospodarzy zaczęło się jednak wkradać rozluźnienie. Górnik to wykorzystał i powoli niwelował różnicę. Na około dziewięć minut przed końcem miejscowi prowadzili już tylko 25:22, a nieco później mieli już tylko jedną bramkę przewagi!

Emocje sięgnęły zenitu, ale na szczęście gospodarze opanowali sytuację i nie dali sobie wydrzeć ważnej wygranej. Ostrovia zwyciężyła 32:30 i zgarnęła bardzo ważne trzy punkty. W efekcie po 12 rozegranych kolejkach ma w swoim dorobku 22 „oczka” i utrzymuje się na czwartej lokacie w tabeli Orlen Superligi.

Ostrowian do kolejnej wygranej znowu poprowadził Kamil Adamski, który zdobył dziewięć bramek i został wybrany MVP niedzielnej konfrontacji.

Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Górnik Zabrze 32:30 (20:13)

reklama