Przystępowali do tego meczu z bilansem 1-6, mieli na koncie pięć porażek z rzędu i zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Zagrali jednak znakomicie i przełamali złą passę. Tasomix Rosiek Stal ograła w piątek Górnik Zamek Książ Wałbrzych 80:70.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w kadrze ostrowskiego zespołu znaleźli się Damian Kulig i Jakub Parzeński. Dla tego pierwszego był to powrót na parkiety Orlen Basket Ligi po długiej przerwie spowodowanej poważną kontuzją. Drugi zadebiutował w nowym zespole, do którego dołączył w ostatnich dniach.
Trener Andrzej Urban miał zatem zdecydowanie szersze pole manewru. „Stalówka” kiepsko zaczęła, ale po kilku minutach prowadziła już 14:9. Katem gości okazał się Adas Juskevicius, który trafił cztery trójki. Ostrowianie grali dobrze, ale nie mieli bezpiecznej przewagi. Pierwsza połowa zakończyła się ich prowadzeniem 43:38.
Początek drugiej części rywalizacji to nadal ambitna postawa miejscowych. Ostrowianie imponowali przede wszystkim w obronie, o czym najlepiej świadczy fakt, że Górnik rzucił w trzeciej kwarcie zaledwie 13 punktów. Dzięki temu gospodarze odskoczyli i przed decydującą osłoną piątkowego spotkania prowadzili 62:51.
Kibice nie byli jednak spokojni, bo doskonale pamiętali, że podopieczni Andrzeja Urbana potrafią w tym sezonie rozczarować w czwartej kwarcie. Tym razem nie doszło jednak do żadnego załamania. Wręcz przeciwnie, początkowo przewaga rosła. Ostatecznie ostrowianie wygrali 80:70 i mogli odetchnąć z ulgą. Drużyna w końcu przełamała złą passę i zyskała sporo pod względem mentalnym.
Tasomix Rosiek Stal miała kilku bohaterów, ale do zwycięstwa poprowadził ją przede wszystkim Adas Juskevicius, który świetnie zarządzał grą. Litwin zdobył 18 punktów, do których dołożył siedem asyst. Bardzo dobrze wypadł także Siim-Sander Vene, który zakończył pojedynek z 12 „oczkami”, trafiając cztery razy za trzy.
Na słowa uznania zasłużyli też ci, dla których był to pierwszy mecz w obecnym sezonie. Damian Kulig zapisał na swoim koncie siedem punktów. Jakub Parzeński miał siedem punktów i tyle samo zbiórek, ale dał też drużynie sporo w obronie. Przede wszystkim dzięki obu graczom trener Urban mógł stosować większą rotację, co przełożyło się na energię i intensywność w całym pojedynku.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 80:70 (24:23, 19:15, 19:13, 18:19)
Tasomix Rosiek Stal: Juškevičius 18, Vene 12, Zębski 10, Lambrecht 10, Wojcik 10, Kulig 7, Parzeński 7, Rolon 5, Jan Wójcik 1, Egner 0.
Górnik Zamek Książ: Gotcher 20, Bojanowski 12, Kulka 10, Smith 8, Wyka 7, Marchewka 5, Patton 4, Berzins 2, Gilbert 2, Wiśniewski 0, Jakóbczyk 0.






