Po przedwiosennych ruchach po lewej stronie sceny politycznej powstało ugrupowanie, które jak podkreśla sam założyciel „ma grać fair”. Stąd nazwa inicjatywy „Fair Play”, której liderem jest prawnik i ekspert podatkowy Robert Gwiazdowski. Projekt ten współtworzy m.in. z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Ruch ma wystartować pod tą nazwą do Parlamentu Europejskiego.
Gwiazdowski na konferencji prasowej w Warszawie podkreślił, że podczas swojego objazdu po Polsce osoby, które poznał stwierdziły, że „państwo gra z nimi nie fair”.
– Zarabiamy statystycznie średnio 5 tys. zł, a mamy z tego tylko 3 tys., a państwo zabiera z tego aż 2 tys. – to nie jest fair – mówił Gwiazdowski. – Młodzi ludzie chcą wziąć swoje własne sprawy w swoje własne ręce, zakładają firmy – państwo każe im płacić 1,3 tys. zł zanim cokolwiek zarobią – to nie fair – stwierdził.
Według Gwiazdowskiego, żeby Polska była silna w UE musi być silna gospodarczo. Pytany, na czyje głosy liczy w najbliższych wyborach, powiedział, że przede wszystkim na głosy osób, które przez lata – tak jak on – „nie chodziły w ogóle na wybory”, bo nie mieli na kogo głosować.
– Elektorat “zaciśniętych zębów”. To są ci, którzy wypełniali swój obowiązek obywatelski, szli głosować, ale głosowali z zaciśniętymi zębami. Odchodząc od urny już wiedzieli, że źle zagłosowali, bo wybierali mniejsze zło. Nasza oferta jest następująca: jesteśmy najmniejszym złem – mówił Robert Gwiazdowski.
źródło: wpolityce.pl


