Rebud KPR Ostrovia nie ma szczęścia w obecnym sezonie Orlen Superligi. Już pod koniec ubiegłego roku sytuacja kadrowa zespołu prowadzonego przez trenera Kima Rasmussena była bardzo trudna. Teraz do listy kontuzjowanych graczy tuż przed meczem ze Śląskiem Wrocław dołączył kolejny podstawowy zawodnik. Jest nim bramkarz Mikołaj Krekora, który nie pojawi się na parkiecie przez kilka kolejnych tygodni.
W poniedziałkowy wieczór ostrowski klub opublikował w mediach społecznościowych bardzo niepokojący komunikat. – Nie mamy dobrych informacji z obozu szkoleniowego. Nasz znakomity bramkarz, Mikołaj Krekora nabawił się w zeszłym tygodniu podczas treningu kontuzji kręgosłupa. Wizyty u ortopedów i rezonans potwierdziły uraz. Dokładna data powrotu Mikołaja do gry uzależniona będzie od postępów rehabilitacji, a to oznacza, że nie zobaczymy go na parkiecie w najbliższych tygodniach. „Miki”, jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki za Twój szybki powrót do zdrowia! – poinformowała Rebud KPR Ostrovia.
Tym samym Krekora dołączył do Ksawerego Gajka, Mateusza Wojciechowskiego i Artura Klopstega, którzy już od dłuższego czasu leczą poważne urazy. Można zatem mówić o niekończącym się pechu biało – czerwonych. Warto dodać, że niedawno z powodu problemów ze zdrowiem pauzować musiał również Bartłomiej Tomczak.
Co gorsza, do kontuzji Krekory doszło tuż przed powrotem drużyny na parkiety Orlen Superligi. Już w najbliższą sobotę o godzinie 18:00 Rebud KPR Ostrovia zmierzy się w 3mk Arenie Ostrów z WKS Śląskiem Wrocław. Nie będzie to łatwe spotkanie, bo rywal dokonał istotnych wzmocnień przed drugą częścią rozgrywek. Pozostaje mieć nadzieję, że zespół Kima Rasmussena kolejny raz stanie na wysokości zadania w obliczu trudnej sytuacji kadrowej.
Przypomnijmy, że ostrowianie mają już za sobą pierwszy mecz o stawkę w 2025 roku. Biało – czerwoni przegrali w ramach 1/8 finału Pucharu Polski z PGE Wybrzeżem Gdańsk 29:33. Wcześniej Rebud KPR Ostrovia zagrała dwa sparingi w turnieju o Puchar Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego. Rywalizując bez kilku podstawowych graczy, podopieczni trenera Rasmussena zajęli w nim drugie miejsce. Najpierw pokonali Piotrkowianina Piotrków Trybunalski, a w rozgrywanym dzień później finale musieli uznać wyższość Energa MMTS-u Kwidzyn, z którym przegrali 24:31.
Warto wspomnieć, że do drugiej części rozgrywek zespół z Ostrowa Wielkopolskiego przystąpi z jedną nową twarzą. Jest nią pozyskany z Gorzowa Wielkopolskiego Mateusz Wychowaniec, który do tej pory występował na poziomie Ligi Centralnej. Więcej transferów już nie będzie. Klub zamierza czekać na powrót kontuzjowanych graczy. – Były przymiarki, ale nic nie wypaliło. Kadra pozostaje zatem bez zmian – mówił już wcześniej w rozmowie z Kurierem Ostrowskim prezes Jakub Kaszuba.


