Kiedy Jezus mówił w Ewangelii: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”, wcale nie zastrzegł, że nigdy nie zobaczą. Podkreślił jedynie, że na początku jest wiara. Co później będzie, nie ma znaczenia. Znaki mogą się pojawić lub nie, ważne, by zaufać…
SEFORA
O Mojżeszu wiemy sporo, ale kim byłą jego żona? W jakich okolicznościach się poznali? Kiedy przybrany syn córki faraona popełnia morderstwo ten postanawia skazać krnąbrnego wychowanka na śmierć. Mojżesz ucieka więc, ale nie do hebrajskich niewolników, pośród których znaleziony byłby natychmiast, ale do kraju Madianitów, potomków Abrahama z jego drugiej żony Ketury, poślubionej przezeń po śmierci Sary (por. Rdz 25,1). Gdy strudzony ucieczką Mojżesz odpoczywa przy studni, pojawia się tam siedem córek kapłana Madianitów Reuela, które z trzodami ojca przyszły do wodopoju. Inni pasterze próbują wymusić pierwszeństwo, ale w obronie kobiet staje Mojżesz (por. Wj 2,16-17). Kiedy dziewczęta donoszą ojcu o zdarzeniu, ten zaprasza wybawcę i gości serdecznie, a w podzięce jedną z siedmiu córek – Seforę – oddaje Mojżeszowi za żonę. Dziewczyna od razu zakochuje się w wybranku i gładko wchodzi w rolę żony. Bóg jej męża staje się jej Bogiem, a sposób w jaki należało Go czcić, jej sposobem.
Dla Mojżesza nadszedł nowy czas. Nie mieszka już w pałacu faraona, ani w lepiankach hebrajskich niewolników, ale w namiotach koczowniczych pasterzy. Jak głęboka jest rana, którą nosi w sobie, wciąż na wygnaniu, poza gniazdem, świadczy imię, które nadaje swojemu pierworodnemu synowi – Gerszom – „obcy”. Kolejnego syna nazywa Elizer, co znaczy – „Bóg jest pomocą”. Widać wyraźnie zmianę nastawienia, a niemałą w nim rolę odgrywa właśnie kochająca Sefora. To ona sprawia, że wreszcie mąż czuje, że ma prawdziwy dom! Staje się pasterzem jak jej przodkowie. I kiedy wszystko w końcu się układa, Mojżesz spotyka swego Boga pod górą Horeb, a Ten nakazuje mu iść do Egiptu, uwolnić swych rodaków. W czasie owej misyjnej podróży …w miejscu noclegu spotkał Pan Mojżesza i chciał go zabić. Sefora wzięła ostry kamień i odcięła napletek syna swego i dotknęła nim nóg Mojżesza, mówiąc: Oblubieńcem krwi jesteś ty dla mnie. I odstąpił od niego Pan. Wtedy rzekła: Oblubieńcem krwi jesteś przez obrzezanie (Wj 4,24-26).
W tamtych czasach ludzie uznawali, że wszystko co się dzieje, dzieje się z woli Boga. Choroba więc ewidentnie z niej również wynikała, jeśli Mojżesz zaniemógł, wiadomo było, że to Boży wybór… Sefora postanawia ratować męża. Skoro on zapomniał o podstawowym obowiązku przymierza, jakie Abraham zawarł z Bogiem, ona – Madianitka nadrobi to zaniedbanie. Obrzeza młodszego syna i tym odkupi zlekceważone przez najmilszego Boże polecenie. Choroba odstępuje, Bóg docenia gest kobiety. Mimo, że Sefora nie była początkowo akceptowana przez rodzinę Mojżesza, a w Księdze Liczb czytamy, że jego rodzeństwo szemrało przeciw żonie – cudzoziemce, nazywając ją Kuszytką – z powodu ciemnego koloru skóry, to ona właśnie okazała największą sprawiedliwość wobec Boga. Stała się figurą proroczą, zapowiadającą ukochanie wszystkich, którzy nie są z ciała wybranym narodem, ale zostaną do niego przyłączeni dzięki wierze w moc Boga Izraela.
RACHAB
Oto mieszkanka Jerycha. Jej imię oznacza: „dziki, gwałtowny, porywczy”. W czasach biblijnych, imię oddawało najgłębszą tożsamość i było zmieniane w ciągu życia, kiedy ta ewoluowała. W Księdze Jozuego (por. Joz 2,1) poznajemy więc kobietę nieokiełznaną, a do tego nierządnicę i pogankę. Takie pochodzenie stawia ją w ewidentnej opozycji do sprawiedliwych z Izraela, którzy docierają pod wodzą Jozuego w pobliże Jerycha. Rachab zachwyca się wielkimi dziełami, których dokonał Bóg wyprowadzonych z Egiptu. Nigdy wcześniej nie słyszała, by jakieś bóstwo zawarło przymierze z człowiekiem. Rozdzielenie wód morza po to, by ludzie mogli przejść po jego dnie suchą stopą, zsyłana manna z nieba… to wydawało jej się przerażające i zachwycające. Mimo strachu przed tak wszechmocnym Bogiem – lud Jerycha zamierza walczyć z Izraelczykami. Tylko ona obiera drogę oddania się Temu, który prowadzi Żydów do Ziemi Obiecanej. Zamierza stanąć po stronie Boga, który z taką miłością dba o swój lud. Do tej pory żadne z jej bóstw nic dla niej nie zrobiło, nie okazało miłości, ani opieki, Bóg Izraelitów wydaje się być inny.
Tymczasem Hebrajscy zwiadowcy docierając do miasta chronią się w gospodzie prowadzonej przez Rachab. Najwyższy polecił los mężczyzn tej, która nie znając Go, zaufała Jego wyrokom. Kobieta ukrywa Izraelitów prosząc, by podczas natarcia ocalili ją i jej rodzinę (por. Joz 2,9-13). Dziwne… przybysze nie uderzają szturmem na miasto, ale zachowują się jakby szli w procesji na cześć swego Pana. Arka Przymierza przez sześć dni okrąża miasto, nie pada żaden okrzyk maszerujących kapłanów, słychać tylko głos rogu. Wreszcie, dnia siódmego na dźwięk trąb mury Jerycha się rozpadają i tamtejszy lud zostaje wydany Izraelitom (por. Joz 6,20-21). Na rozkaz Jozuego Rachab wraz z rodziną zostaje wyprowadzona poza miasto. Ocalała zgodnie z obietnicą. Rzuca swoją „profesję” i zostaje przyjęta do społeczności Hebrajczyków jako ta, która była wierna.
Sefora i Rachab – dwie poganki, które okazały więcej sprawiedliwości niż naród wybrany. Pierwsza wierzy w moc przymierza i odwołując się do niego chroni męża, który zaniedbał powinność wobec Pana. Druga ufa słowom o wielkich dziełach Bożych i wybiera Najwyższego. Jezus mówił: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego (Mt 21,31). Nie ma w Biblii wielu wzmianek o pogankach, ale te postaci mogą stać się przewodniczkami po meandrach niezrozumiałych często dla nas Bożych decyzji. Jaka z tych historii dla nas nauka płynie? Uwierzyły na przekór temu co wokół…
■ Magda Kuczma



