Tomasz Kaczmarek został nowym kierownikiem bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Michałkowie. Zmiana na stanowisku nastąpiła po skandalu związanym z kradzieżami leków, których dokonywał odwołany ze stanowiska Tomasz G.

Zmiana na stanowisku kierownika bazy jest związany z aferą, która wybuchła w styczniu. To wtedy Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu potwierdziła, że ostrowscy policjanci zatrzymali osobę podejrzaną o kradzież z bazy leków narkotycznych, w tym morfiny.

reklama

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w ciągu trzech ostatnich miesięcy zabrał 72 ampułki z lekami narkotycznymi, nad którymi sprawował pieczę. Dodatkowo pod koniec grudnia, podczas transportu medycznego z Kalisza do Łodzi czteromiesięcznej dziewczynki z połkniętą agrafką, podał jej zamiast środka przeciwbólowego fiolkę z nieznaną substancją. W ocenie śledczych stanowiło to narażenie na bezpośrednią utratę życia lub zdrowia.

Były kierownik podejrzany o dopuszczenie się nieprawidłowości został natychmiast zawieszony w czynnościach służbowych. Obecnie trwa postępowanie.

Nowy kierownik LPR w Michałkowie dotychczas pełnił obowiązki w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym w Poznaniu.

reklama