Od wczoraj nad Ostrowem Wielkopolskim lata dron, który sprawdza, co leci z kominów naszych mieszkańców.

Już w pierwszych godzinach testowych lotów dron „namierzył” nieruchomość, w której palono plastikiem, a strażnicy miejscy wystawili jej właścicielowi mandat.

reklama

– Przez ostatnie dwa dni dron dokonywał pomiarów – to kilkadziesiąt domów w rejonie ulicy Krotoszyńskiej i kolejne tyle w rejonie Grabowskiej. Sprzęt jest bardzo skuteczny, jednak należy pamiętać, że nie każdy dymiący komin oznacza, że właściciel posesji pali odpadami i niedozwolonymi substancjami. Wiele pomiarów kominów, z których wydobywał się dym nie wskazywało takich substancji – wyjaśnia Eliza Dembna.

Dron umożliwia prowadzenie pomiaru pod kątem spalania odpadów i niedozwolonych substancji, np. plastikowych butelek czy reklamówek. Czujniki określają również poziom etanolu amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz PM10, PM2,5. Przed rozpoczęciem testowych lotów strażnicy miejscy przeszli krótkie szkolenie prowadzone przez pracowników firmy Flytronic, która jest pionierem bezzałogowych systemów latających na rynku krajowym.

Fot. UM Ostrów/Mateusz Moszczyński

reklama