Po dwóch porażkach z rzędu Rebud KPR Ostrovia powróciła na właściwe tory. W niedzielę podopieczni Kima Rasmussena pokonali w 3mk Arenie Zagłębie Lubin 30:22.
W poprzednich dwóch kolejkach ostrowianie mierzyli się z Energa Bank PBS MMTS-em Kwidzyn i Orlen Wisłą Płock. W obu tych pojedynkach lepsi okazali się rywale. W efekcie Ostrovia spadła o kilka pozycji w tabeli Orlen Superligi. Mecz z Zagłębiem był zatem doskonałą okazją do przełamania, bo przeciwnik nie miał do tej pory ani jednego zwycięstwa i zajmował ostatnią lokatę w rozgrywkach.
Biało – czerwoni potwierdzili, że są faworytem już w pierwszej połowie. Miejscowi szybko zbudowali prowadzenie. W pewnym momencie mieli nawet pięć goli zaliczki. Mogło być jeszcze lepiej, ale podopieczni trenera Rasmussena marnowali rzuty karne. Ostatecznie po 30 minutach było 16:13.
Po przerwie Zagłębie dzielnie walczyło, ale w odpowiednim momencie Ostrovia podkręciła tempo. Bardzo dobrze spisywali się zwłaszcza skrzydłowi – Patryk Krok i Przemysław Urbaniak. Ważne rzuty obronili także bramkarze Mikołaj Krekora i Jakub Zimny. W efekcie gospodarze kontrolowali wydarzenia na parkiecie i ostatecznie wygrali różnicą ośmiu goli.
Kolejne spotkanie w Orlen Superlidze biało – czerwoni rozegrają 17 października. Wtedy na wyjeździe ich przeciwnikiem będzie KGHM Chrobry Głogów.
Do tej pory rozegrano jeszcze dwa mecze w ramach szóstej kolejki. Orlen Wisła Płock wygrała na wyjeździe w Głogowie 33:25. Z kolei Industria Kielce nie dała we własnej hali szans ekipie z Kwidzyna, pokonując ją 38:23. Obecnie trwa pojedynek w Kaliszu, gdzie Netland MKS rywalizuje z PGE Wybrzeżem Gdańsk.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Zagłębie Lubin 30:22 (16:13)



