Tasomix Rosiek Stal Ostrów sprawiła dużą niespodziankę i wygrała w czwartek w Słupsku z Energa Czarnymi 93:86. Tym razem swoich zawodników podczas pomeczowej konferencji prasowej chwalił trener Andrzej Urban.

-Po ostatnim spotkaniu w Toruniu, gdzie doszło z naszej strony do blamażu, nie mieliśmy czasu na trenowanie, ale te trzy dni były dla nas bardzo ciężkie pod względem mentalnym. Odbyło się wiele trudnych rozmów. Uważam, że drużyna zareagowała w najlepszy możliwy sposób i odpowiedziała wygraną z Czarnymi, którzy na własnym parkiecie byli przecież niepokonani – przyznał szkoleniowiec Tasomix Rosiek Stali Ostrów.

reklama

Jego zawodnicy rozegrali bardzo dobry mecz, aczkolwiek pierwsza kwarta nie zwiastowała niespodzianki. Czarni wygrali ją różnicą 15 punktów i wydawało się, że będą kontrolować pojedynek. Na szczęście goście szybko się otrząsnęli i narzucili rywalowi swój styl gry.

  • Czarni trafili siedem razy za trzy punkty w pierwszej kwarcie, a uważam, że wcale nie mieli tak wielu dogodnych pozycji. To nie zdarza się często. Najważniejsze, że to nas nie złamało. Posiadanie po posiadaniu odrabialiśmy straty. W końcu objęliśmy prowadzenie. Myślę, że od drugiej kwarty rywal miał problemy z odpowiedzią na naszą obronę. Wyraźnie męczyli się ze zdobywaniem punktów – zaznaczył szkoleniowiec.

Na sukces w Słupsku złożyła się świetna postawa wielu zawodników. Liderami byli Mareks Majeris i Daniel Gołębiowski. Bardzo dobry mecz rozegrał również Quan Jackson. Szkoleniowiec “Stalówki” zwrócił jednak także uwagę na występ innych koszykarzy.

  • Cieszy to, że wielu zawodników dołożyło cegiełkę do wygranej. Mam na myśli Michała Plutę czy Nikodema Czoskę. Dodam, że Luka Sakota zagrał na własną prośbę, bo zmagał się z urazem – podkreślił.

Dzięki wygranej z Energa Czarnymi Tasomix Rosiek Stal ma w swoim dorobku dziewięć punktów. Zespół przesunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi, ale należy zaznaczyć, że to dopiero początek kolejki i pozostałe drużyny za chwilę będą rozgrywać swoje mecze.

Teraz ostrowian czeka w końcu spotkanie we własnej hali. Już 20 listopada do 3mk Areny przyjedzie Miasto Szkła Krosno. – Meczem w Słupsku zakończyliśmy bardzo długą serię wyjazdów. Wrócimy teraz do własnej hali. Nie ukrywam, że nie możemy się tego już doczekać – podsumował szkoleniowiec.

reklama