W ostatnich tygodniach Moonfin Malesa musiała zbudować całkowicie nowy sztab, który będzie prowadzić drużynę w sezonie 2026. Klub szybko doszedł do porozumienia z trenerami – Tomaszem Bajerskim i Tomaszem Gapińskim. Teraz przedstawiono także kierownika drużyny.

Jeszcze niedawno nic nie wskazywało na zmiany w sztabie ostrowskiego klubu. Wszystko zmieniło się jednak po zwolnieniu kierownika zespołu Kamila Gilickiego. Taka decyzja zarządu nie spodobała się Kamilowi Brzozowskiemu i Kacprowi Gomólskiemu, którzy postanowili zakończyć współpracę z Moonfin Malesą. Konieczne stało się zatem znalezienie ich następców.

Najpierw ogłoszono porozumienie z Tomaszem Gapińskim, który w Ostrowie Wielkopolskim ma zająć się młodzieżą. Później ruszyły poszukiwania pierwszego trenera. Pierwszym wyborem był Tomasz Bajerski. Okazało się, że i w tym przypadku udało się szybko przekonać byłego trenera Abramczyk Polonii Bydgoszcz do podjęcia współpracy.

Ostatnim brakującym elementem w sztabie był kierownik drużyny. Niedawno Tomasz Bajerski w rozmowie z Kurierem Ostrowskim zdradził, że będzie to najpewniej osoba spoza Ostrowa Wielkopolskiego. Teraz te informacje oficjalnie się potwierdziły, bo klub wydał w tej sprawie komunikat w swoich mediach społecznościowych.

Moonfin Malesa ogłosiła, że zatrudniła Mateusza Matusiaka, który w ostatnich sezonach był związany z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Teraz zdecydował się na podjęcie nowego wyzwania. Jak przyznał, rozmowy z ostrowskim klubem nie trwały długo, bo otrzymał od działaczy ciekawą ofertę.

-Początkowo nie zapowiadało się u mnie na zmiany. Wszystko potoczyło się jednak bardzo szybko, kiedy na początku poprzedniego tygodnia zadzwonił telefon z Ostrowa Wielkopolskiego. Padła konkretna oferta. Przedstawiono mi też ciekawy plan. Poza tym osobiście zadzwonił do mnie trener Tomasz Bajerski. Stwierdziłem, że czas na nowe wyzwania. Jestem w Ostrowie i bardzo się z tego powodu cieszę – powiedział Matusiak w rozmowie z klubowymi mediami.

Fot. TŻ Ostrovia

reklama
reklama