Niesamowity występ koszykarzy Tasomix Rosiek Stali. Podopieczni Andrzeja Urbana w trzeciej kwarcie prowadzili z Anwilem Włocławek różnicą 31 punktów, a ostatecznie wygrali 104:89. Na słowa uznania zasłużyła cała drużyna. Koncertowe spotkanie rozegrał zwłaszcza Daniel Gołębiowski, który w pierwszej połowie był nie do zatrzymania.

Ostrowianom w czwartek wychodziło wszystko, a rywal bił głową w mur. W efekcie doszło do sensacji, bo takiego scenariusza przed początkiem pojedynku nie zakładali chyba najwięksi optymiści. Gospodarze byli lepsi w każdym elemencie. Doskonale bronili, a ataku umiejętnie dzielili się piłką. Do tego doszła skuteczna walka na tablicach i trójki.

„Stalówka” już po pierwszej kwarcie prowadziła 27:17, a do przerwy było aż 57:35. Na parkiecie szalał przede wszystkim Daniel Gołębiowski, który po pierwszej połowie miał na swoim koncie aż 20 punktów. Tak naprawdę imponowała jednak cała drużyna, która tworzyła prawdziwy monolit.

Po powrocie do gry ostrowianie nie zamierzali zwalniać tempa. Wysokie prowadzenie w ogóle nie uśpiło ich czujności i dlatego przewaga nadal rosła. Anwil był kompletnie bezradny. Nic więc dziwnego, że w pewnym momencie koszykarze trenera Andrzeja Urbana prowadzili różnicą 31 punktów! Kibice zebrani w 3mk Arenie przecierali oczy ze zdumienia, gdy obserwowali kolejne znakomite akcje swoich ulubieńców.

W czwartej kwarcie goście zdołali nieco zmniejszyć dystans do „Stalówki”, ale prowadzenie miejscowych nie było zagrożone nawet przez moment. Ostatecznie gospodarze wygrali 104:89. Nic więc dziwnego, że fani opuszczali 3mk Arenę w znakomitych nastrojach.

Ostrowianie wygrali swoje czwarte spotkanie w obecnym sezonie. Dzięki temu ich sytuacja w tabeli Orlen Basket Lidze wygląda coraz lepiej. Zespół Andrzeja Urbana ma na swoim koncie już 13 punktów i plasuje się w tej chwili na ósmej pozycji!

Tasomix Rosiek Stal Ostrów – Anwil Włocławek 104:89 (27:17, 30:18, 28:21, 19:33)

Tasomix Rosiek Stal: Gołębiowski 22, Gibson 18, Laster 17, Sakota 13, Pluta 9, Jackson 9, Mejeris 8, Czoska 6, Brzović 2, Smektała 0, Rutecki 0.


reklama
reklama