Tasomix Rosiek Stal tym razem rozegrała gorsze spotkanie i przegrała na wyjeździe z Dzikami Warszawa 61:80. Po niedzielnym meczu głos zabrał trener Andrzej Urban, który podczas konferencji prasowej wskazał przyczyny porażki swojego zespołu.

Kiedy przystępowaliśmy do tego sezonu, to doskonale wiedzieliśmy, że mamy wąską rotację. Taki był nasz plan na ten zespół, ale on był też równoznaczny z tym, że przy braku któregoś z zawodników będzie nam bardzo trudno. W tym meczu nie mógł zagrać chory Daniel Gołębiowski, a bez treningu przystąpił do niego Luka Sakota – powiedział na wstępie trener „Stalówki”.

W pierwszej połowie niedzielny pojedynek był bardzo wyrównany. Gospodarze prowadzili 37:34 i wydawało się, że kibiców czekają duże emocje. Niestety, w trzeciej kwarcie gra ostrowian się załamała. Dziki wygrały ją 25:11, a później kontrolowały już przebieg rywalizacji.

Wbrew temu, co wynika ze statystyk, uważam też, że kluczowa była pierwsza połowa. Wyszliśmy z dobrą energią, realizowaliśmy nasze założenia obronne poza zbiórką. Niestety, nie potrafiliśmy zdobywać punktów. Brakowało kreowania dobrych pozycji. Gdy je już mieliśmy, to pudłowaliśmy. Żaden z graczy poza Michałem Plutą i Trentem Gibsonem nie czuł się dobrze rzutowo. Do tego popełniliśmy naprawdę sporo strat. To wszystko sprawiło, że nie wykorzystaliśmy swojej szansy, a był moment, kiedy mogliśmy poszukać przewagi – zauważył Urban.

Druga połowa toczyła się już pod dyktando Dzików, które zagrały bardzo fizycznie. Nam trudno było na to odpowiedzieć, bo ofensywnie mieliśmy naprawdę bardzo słaby dzień. Źle organizowaliśmy akcje, nie stawialiśmy odpowiednio zasłon. Nie było też zawodnika, który byłby w stanie mocniej pociągnąć zespół – dodał.

Teraz ostrowian czeka spotkanie we własnej hali. Już 1 stycznia do 3mk Areny przyjedzie Energa Trefl Sopot. Początek tego pojedynku zaplanowano na godzinę 17:30. Drużynę Andrzeja Urbana czeka bardzo trudne zadanie, bo rywal prezentuje się bardzo dobrze.

Do tej pory sopocianie wygrali dziewięć spotkań i zanotowali trzy porażki. W efekcie zajmują trzecie miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. „Stalówka” udowodniała już jednak w obecnym sezonie, że potrafi sprawiać niespodzianki w starciach z wyżej notowanymi przeciwnikami. Tak było przecież między innymi podczas konfrontacji z Anwilem Włocławek czy Śląskiem Wrocław.




reklama
reklama