Wychowanek żużlowej Ostrovii Sebastian Szostak zaliczył bardzo pechowe wejście w nowy sezon. Podczas 52. Memoriału Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego w Częstochowie zawodnik Krono-Plast Włókniarza miał bardzo groźny upadek, po którym został odwieziony do szpitala. Wiadomo już, że doznał urazu i czeka go przerwa w startach.
Dla Szostaka był to drugi sprawdzian w obecnym sezonie. W piątek wystartował w meczu sparingowym w Krośnie. W starciu z tamtejszymi Cellfast Wilkami pokazał się z naprawdę dobrej strony, bo zapisał na swoim koncie siedem punktów w czterech występach.
W niedzielę następną okazją do rozjeżdżenia przed startem PGE Ekstraligi były zawody memoriałowe. Szostak liczył w nich zapewne na kolejne udane wyścigi. Niestety, już w pierwszym swoim starcie uczestniczył w bardzo groźnej kolizji z Robertem Chmielem.
Pomiędzy zawodnikami doszło do kontaktu na prostej przeciwległej do startu. Znacznie bardziej ucierpiał Szostak, przy którym bardzo szybko znalazły się służby medyczne. Ostrowianin nie był w stanie wrócić do parku maszyn o własnych siłach i musiał udać się do szpitala na szczegółowe badania. Później Włókniarz wydał w jego sprawie komunikat.
-Sebastiana Szostaka czeka kilka tygodni przerwy w startach oraz konieczna rehabilitacja. Zawodnik po upadku w dzisiejszych zawodach ma zdiagnozowane złamanie w obrębie kręgosłupa piersiowego oraz szyi. Uraz nie wymaga leczenia operacyjnego. Sebastian, wracaj do zdrowia! – napisał w mediach społecznościowych Włókniarz Częstochowa.
Przypomnijmy, że Sebastian Szostak przed sezonem 2026 po raz pierwszy w swojej karierze zdecydował się na zmianę barw klubowych. Zawodnik opuścił Moonfin Malesę Ostrów i przeniósł się do ekstraligowego Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, gdzie ma ponownie współpracować z trenerem Mariuszem Staszewskim.
reklama


