W Niedzielę Palmową, 29 marca, po raz czternasty odbyła się Droga Krzyżowa Ostrowskich Środowisk Twórczych. W tym roku jej uczestnicy poszli „Drogą Ubóstwa”. Jak co roku patronat medialny nad tym ważnym wydarzeniem sprawowała redakcja „Kuriera Ostrowskiego”.
Droga Krzyżowa Ostrowskich Środowisk Twórczych wpisała się już na stałe w kalendarz. Jej pomysłodawcą był, w roku 2013, Andrzej Leraczyk, ówczesny naczelnik Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego. Każdorazowo biorą w niej udział ludzie związani z życiem kulturalnym miasta i regionu. Na poszczególnych stacjach czytają przygotowane przez siebie rozważania. Pomiędzy nimi w świątyni rozbrzmiewa śpiew i muzyka w wykonaniu ostrowskich artystów.
W minioną niedzielę, 29 marca ludzie kultury i twórcy po raz kolejny spotkali się w Konkatedrze. Drogę Krzyżową poprowadził biskup diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.
Specjalną broszurę przygotowało na tę okazję Wydawnictwo Republika Ostrowska, a patronat medialny nad wydarzeniem, podobnie jak w poprzednich latach, sprawowała redakcja „Kuriera Ostrowskiego”.
Wprowadzenie
Nie! Nie, Panie. Nie chcę być biedny! Dlaczego mam sprzedać wszystko i rozdać ubogim? Czyż bardziej nie przydam Ci się, gdy będę bogaty? Albo gdy będę miał choć trochę więcej pieniędzy? Przecież wówczas mogę ofiarować dużo na Twój Kościół, kupić dużo rzeczy dla biednych ludzi, wesprzeć szczodrze budowę szpitali, domów pomocy, kościołów i innych potrzebnych budynków… A Ty mówisz: dzieci, jakże trudno bogatemu wejść do Królestwa Niebieskiego. Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego. I nasz brat Franciszek usłyszał, jak mówiłeś do niego: jeśli kto chce pójść za mną, niech sprzeda wszystko, co ma, i mnie naśladuje. Bo to właśnie on, nie mając nic, odbudował Twój walący się Kościół, i właśnie on, będąc Biedaczyną z Asyżu, stał się jednym z największych Świętych, stał się tak bardzo podobny do Ciebie, Jezu, że odbiłeś na jego ciele krwawe ślady Twojej męki. Dobrze… zgadzam się, chcę być adresatem Twoich słów: „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże”. Ale w jaki sposób mam to zrealizować? Panie, daj mi teraz łaskę, abym z otwartym sercem mógł wsłuchać się w rozważania tej Drogi krzyżowej i usłyszał Twoją odpowiedź…
ks. kanonik Adam Kosmała, proboszcz parafii konkatedralnej w Ostrowie Wielkopolskim
Stacja I
PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
Kamienista droga woła,
Szeptem obolałych nóg:
„Dokąd idziesz, Panie?”.
Wyrok już zapadł.
Śmierć już Ci pisana.
Tłum krzyczy
i słychać dźwięk monet.
Świat zastyga w chaosie,
Bo idziesz pokorny.
Miłość zwycięża.
Zmiłuj się nad nami, Panie!
Halina Lisoń, poetka
Stacja II
PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWE RAMIONA
„Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2 Kor, 9). Krzyż Chrystusa to nie tylko ciężar. W oczach prześladowców to także zewnętrzny znak potępienia, odrzucenia przez Boga. Ten najwyższy rodzaj kary, ten kielich goryczy zapowiadany przez proroków i oczekiwany przez Niego samego, przyjmuje z oddaniem, uległością i posłuszeństwem wobec woli Bożej. Wola Ojca była dla Zbawiciela treścią życia i śmierci. „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22, 42). Panie, pozwól, tak jak pozwoliłeś św. Franciszkowi, oderwać się od sfery materialnej oraz kierować się w stronę Boga i Jego woli. Niech nasze ubóstwo będzie dobrowolnym wyborem, niech łączy się z wolnością. Pozwól traktować ubóstwo jako wartość nadprzyrodzoną, przynoszącą radość z duchowego bogactwa, rodzącego wewnętrzny spokój, głęboką wiarę, mądrość i trwałe „skarby”, których nie można utracić z miłości do Chrystusa. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Jerzy Kania, prezes Ostrowskiej Orkiestry Koncertowej
Stacja III
PIERWSZY UPADEK PANA JEZUSA
Nadzieja dźwiga się w porę ze wszystkich miejsc, jakie poddane są śmierci, […] w niej świat, który umiera, na nowo odsłania swe życie.
św. Jan Paweł II, Rozważania o śmierci
Iść Drogą Krzyża jako drogą ubóstwa to kroczyć śladami Jezusa, który z miłości do człowieka przyjął postawę całkowitego ogołocenia, zrezygnował z własnej woli na rzecz woli Ojca. Pozbawiony ludzkiego wsparcia, dźwigając krzyż, upada. Nie jako Bóg, bo On nie upada, ale jako człowiek. Krzyż zaś jest ciężarem, który z woli Boga można podnieść. Twoje życie, Jezu, jest przypowieścią, uczy nas nie poddawać się, wstać, iść za Tobą i uczestniczyć w Twoich cierpieniach. Kontemplacja Męki Pańskiej pozwala zrozumieć, iż ofiarne życie, oparte na ubóstwie i miłości prowadzi do przyjęcia pełni Boga. Dziękujemy, Boże, że w sytuacji przytłoczenia i smutku możemy przedstawić nasze prośby i poddać się Twojemu planowi na nasze życie. Pozwól, Panie, byśmy jak św. Franciszek przeżywali naśladowanie Chrystusa i trwanie w ubóstwie jako coś nierozdzielnego oraz przyczyniali się do naprawy „Twojego domu”. Nie idziemy sami. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Włodzimierz Grabowski, księgarz, bibliotekarz
Stacja IV
PAN JEZUS SPOTYKA SWĄ MATKĘ
Spotkanie Syna z Matką w tak bolesnych okolicznościach. Ona widzi skatowanego Syna i milczy. Ale czym jest ta cisza? To rodzaj modlitwy, swoistej adoracji. Zabierają Jej to, co najcenniejsze: Syna. Ona milczy i przeżywa głęboki ból. To adoracja, to przykład dany nam wszystkim. „Twoje czyny mogą być jedynym kazaniem, jakiego niektórzy ludzie wysłuchają dzisiaj” (św. Franciszek).
W dzisiejszych rozkrzyczanych czasach to przykład pokory, skromności, przykład, jak wiele można otrzymać, a ofiarować cichą, skromną adorację umęczonego. „Zacznij od robienia tego, co konieczne, potem tego, co możliwe, a nagle okaże się, że dokonałeś czegoś niemożliwego. Albowiem dając – otrzymujemy” (św. Franciszek).
Panie, spraw, abym nikim nie gardził, prowadził ludzi do Boga nie poprzez pokutę, surowość, strach, lecz poprzez wyrozumiałość dla ludzkiej słabości, serdeczność i prostotę. Jezu, spraw, abym nie przywiązywał się do tego, co przemija. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Daniela Moch, nauczycielka
Paweł Moch, animator kultury, scenograf
Stacja V
SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI
Panie Jezu, idziesz drogą, którą wyznaczyła Twoja miłość. Każdy krok jest już na granicy ludzkich możliwości. I w tej właśnie chwili pojawia się Szymon – przypadkowy przechodzień, ktoś, kto wcale nie pragnął być blisko Ciebie. A jednak Opatrzność prowadzi go wprost w Twoją drogę. Szymon nie rozumie, dlaczego właśnie on. Nie wie, że w tej jednej chwili zostaje zaproszony do tajemnicy współcierpienia z Tobą – tajemnicy, którą dostrzega się nie oczami, lecz sercem dotkniętym łaską. Panie, kiedy patrzę na Szymona, widzę w nim siebie – zagubioną, często niegotową, zaskoczoną ciężarem, który nagle spada na moje ramiona. Czasem moje serce buntuje się jak serce Szymona. A jednak Ty, Jezu, wchodzisz w moją codzienność tak samo delikatnie, jak wszedłeś w drogę Szymona. Daj mi oczy, które widzą potrzebujących. Daj mi serce, które nie boi się zaangażować. Daj mi odwagę, by podejść i pomóc, choćby miało mnie to kosztować mój czas, moje plany, mój spokój. I spraw, abym – tak jak Szymon – w krzyżu drugiego człowieka zawsze zobaczyła Ciebie. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Bogumiła Gruszczyńska-Kozan, nauczycielka
Stacja VI
ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI
Mężczyźni niech wpatrują się w Szymona z Cyreny. Święta Weronika niech przemówi do kobiet. Co zatem współczesnym kobietom mówi święta Weronika? Wyjdź z tłumu. Pomóż potrzebującemu. Towarzysz cierpiącemu. Nie mów. Działaj. Nie usiłuj być męska, nie dźwigaj ciężarów. Bądź kobieca, oddaj swą chustę. I najdelikatniej jak to możliwe obetrzyj krew z udręczonego oblicza. W takiej chwili siła mogłaby być zabójcza. Daj ludziom prawdziwy wizerunek Chrystusa. Niech tylko on świadczy o twoim istnieniu. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Małgorzata Juda-Mieloch, doktor nauk humanistycznych, profesor oświaty
Stacja VII
PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ DRUGI
Panie Jezu, oto kolejny upadek. Ty dobrze wiesz, że nikt z nas nie jest od nich wolny. Nie chcemy jednak pogrążać się z tego powodu, ale za wzorem św. Franciszka umieć zacząć od nowa. Chcemy strzec się, abyśmy „pod żadnym pozorem nie zagubili lub nie odwrócili naszego umysłu i serca od Pana… lecz usunąwszy wszelkie przeszkody i odrzuciwszy kłopoty… kochali, służyli i wielbili Pana Boga czystym sercem i czystym umysłem” (Inna Reguła niezatwierdzona 14-15). Panie Jezu, powstający z kolejnego upadku, stajemy przed Tobą w pokorze i w poczuciu wstydu, o jakim pisał asyski stygmatyk: „święci dokonywali wielkich dzieł, a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich” (Napomnienia 6,3). Święty Franciszku, miłośniku pokory i Ewangelii Chrystusowej, wyproś nam łaskę ciągłego podążania naprzód, łaskę wewnętrznej spójności, by nasze słowa, myśli i czyny potwierdzały wyznawaną wiarę. Zmiłuj się na nami, Panie!
Irena Dutkowska, Stowarzyszenie Konferencji św. Wincentego a Paulo
Stacja VIII
PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY
czy dzieci znad Dniepru nie płaczą tymi samymi łzami
co dzieci siedzące przy grobowcu Estery
jak nazwiemy zadającego ból cywilizowanym
to mniej będzie bolało
i czy jak piętnujemy jedno cierpienie
a drugie usprawiedliwiamy
nie jesteśmy godni tylko próżnych łez
których tak bardzo Jezus nie chce przy ósmej stacji
Jezu, który wiesz, że łzy można oszukać,
nie pozwól, abyśmy oszukali siebie samych.
Zmiłuj się nad nami, Panie!
ks. Adam Kraska, poeta
Stacja IX
TRZECI UPADEK PANA JEZUSA
Dziewiąta stacja to miejsce, w którym Pan Jezus kolejny raz upada pod krzyżem. Im częściej upadał, tym boleśniejszy był Jego upadek. A czy ja przypominam sobie, jaka jest przyczyna tego, że Wszechmocny Bóg stał się tak słaby? Czy sobie przypominam, kto zadaje rany, boleśniejsze nad rany Jego najświętszej Głowy, w którą przy każdym upadku ciernie wbijają się głębiej? Jednakże gdy Jezus upadał, podnosił się. Niech to będzie dla mnie zachętą, niech będzie wzmocnieniem naszej wiary. Wszechmocny Boże, Ty wiesz, kto i co powoduje tak ciężkie Twoje upadki. Moja słabość i moja nędza są powodem Twojej słabości i Twoich upadków. Panie Jezu Chryste… i po trzecim, najboleśniejszym upadku potrafiłeś powstać i iść dalej. Daj nam zrozumieć, że w życiu ludzkim nie ma ostatecznych upadków, takich, z których Twoja łaska i nasz szczery żal podnieść by nas nie zdołały. Panie, broń mnie przed kolejnym upadkiem, przed kolejnym grzechem i przed kolejnym zwątpieniem. A gdy ono nadejdzie – już dziś proszę – pozwól mi podnieść się Twoją mocą. W chwilach zwątpienia daj nadzieję, aby nas umocnić. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Marek Dziubaty, wiceprezes Chóru Nauczycielskiego im. Stanisława Wiechowicza
Stacja X
PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
Już jesteś na Golgocie skrajnie wyczerpany. Czekając obok krzyża, zewsząd wyszydzany. Zerwali z Ciebie szaty, dręczą Twoje ciało. Zaschnięte rany krwawią, serce znów zadrżało. O suknię los rzucili, szaty rozdzielają. Twe kształty obnażone z wzgardą wyśmiewają. Jak Franciszek w Asyżu nagi, odrzucony. Przez ten świat, który nie wie, jak jest zatracony. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Monika Rzegocińska-Wiącek, Marek Wiącek, artyści, konserwatorzy zabytków
Stacja XI
PAN JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY
Pan Jezus dotarł na Golgotę, gdzie został przybity do krzyża. Gwoździe wbito w nadgarstki i stopy. Jakie musiało to być straszne cierpienie. W Jezusie przybitym do krzyża widzimy ogromne nagromadzenie ludzkiego cierpienia. Choroba, brak pracy, strata dziecka, depresja, nałogi, ubóstwo dotykają człowieka, także tego, którego spotykamy na naszej drodze. Umęczony Jezus na krzyżu uczy, aby z miłością spojrzeć na cierpiących, którzy są wokół nas, aby wyciągnąć do nich pomocną dłoń poprzez wsparcie materialne, dobre słowo, bycie blisko. Panie Jezu, przepraszam za to, że tak wiele razy mijałam człowieka przybitego przez życie do krzyża. Proszę, aby każde spojrzenie na krzyż skłoniło mnie do konkretnych gestów miłości i solidarności wobec bliźnich potrzebujących wsparcia. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Ewa Kotowska-Rasiak, dziennikarka, fotograf
Stacja XII
PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
Między Niebem i Ziemią cierpiący ludzką słabością, małością wiary oddaje siebie za pychę, zawiść pogardę świata, kalectwo słabych. Śmierć kirem czarnym otula Ziemię na Górze Czaszek oddaje Ducha w rozdarte Niebo z krzykiem do Ojca gdzie wiary cuda. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Elżbieta Mikołajczyk, poetka, nauczycielka
Stacja XIII
PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA
Widzimy ciało Jezusa – już martwe, bezbronne, ogołocone ze wszystkiego. Jezus już nic nie ma. Oddał wszystko. Nie ma ubrania – zostało rozdarte między żołnierzy. Nie ma gdzie położyć głowy – jego ciało spoczywa jedynie w ramionach Matki. Nie ma nawet życia – oddał je za każdego z nas. To jest ubóstwo doskonałe, ubóstwo, które nie jest nędzą, lecz miłością: pełnym ogołoceniem siebie dla innych. Maryja przyjmuje ciało swojego Syna. Przyciska je do serca z cichą pokorą. Ona – uboga Matka Boga – rozumie lepiej niż ktokolwiek, że prawdziwe bogactwo kryje się w darze z siebie, nie w posiadaniu. W Jej ramionach ubóstwo spotyka się z miłością – a z tego rodzi się nadzieja. My często lękamy się ubóstwa: chcemy mieć, zabezpieczać się, panować nad jutrem. A Jezus pokazuje, że to właśnie w utracie wszystkiego można odnaleźć pełnię – bo wtedy serce staje się wolne, gotowe przyjąć Boga. Jezu ubogi i ogołocony, naucz mnie nie trzymać się kurczowo rzeczy tego świata. Daj mi serce proste, które cieszy się tym, co ma, i które potrafi dzielić się z innymi. Maryjo, Matko ubogich, przygarnij mnie, gdy tracę, i ucz, że prawdziwe życie rodzi się z daru, nie z posiadania. Zmiłuj się nad nami, Panie!
Dariusz Suski, animator kultury, katecheta, aktor
Stacja XIV
PAN JEZUS DO GROBU ZŁOŻONY
Ciało złożone w ossuarium skały
U wejścia zatoczono głaz ciężki, chropawy
Niebiosa ciemne, mrok okrywa Ziemię
Śmierć rozstawia straże, ale nadaremnie
Brzask Dnia Trzeciego. Rozbłysk – Zmartwychwstanie!
W pielgrzymce żywych idziesz z nami, Panie!
Zmiłuj się nad nami, Panie!
Wojciech Gawłowski, poeta
Oczekując Zmartwychwstania
Św. Franciszek powtarzał za Księgą Powtórzonego Prawa: „Bóg mój i wszystko” (1,21). Wypatrując Zmartwychwstania, podążamy „Drogą ubóstwa”, której Biedaczyna stał się mimowolnym ucieleśnieniem. Św. Bonawentura pisał o Franciszku: „Nikt tak chciwie nie pragnął złota, jak on ubóstwa i nikt tak pilnie nie strzegł skarbu, jak on tej ewangelicznej perły”. Czy i dla nas całym bogactwem jest Bóg? Jak często czujemy przywiązanie, za którym idzie strach przed utratą – jednym z silniejszych imperatywów naszej aktywności? Tymczasem prawdziwej wolności nie krępują obawy, bo wypływając z ekonomii Bożej Miłości – jest ufna. Bóg, który stał się człowiekiem, dał się poznać przez swoje uniżenie i słabość – mówiąc: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego” (Mk 12,15). Syn Boży – w chwili narodzenia, swojej męki i Zmartwychwstania… był ubogi. Panie, niech radość z ubóstwa, którego nauczasz, przyniesie nam dar współodczuwania i dumę życia w Prawdzie.
Magda Kuczma, doktor sztuki
Zakończenie
Tak! Teraz zrozumiałem. Dziękuję Ci, Jezu, za te głębokie rozważania i za wskazania dla mojego życia. Przechadzam się uliczkami Asyżu razem ze świętym Franciszkiem, spotykam tylu szczęśliwych braci i siostry, modlę się z biedakami w Porcjunkuli… Zaczynam chyba rozumieć, dlaczego św. Franciszek był tak szczęśliwy. Uwierzył w Twoje, Jezu, słowa: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!”. Tak wielu ludzi posiada dużo, a nawet bardzo dużo, ale nie są szczęśliwi i chcą jeszcze więcej. I stąd biorą się coraz to nowe wojny na świecie, cierpienia i śmierć niewinnych ludzi. W wielu krajach wciąż jest tylu głodnych i umierających z głodu, zwłaszcza dzieci. Brakuje im wody i jedzenia… Dlaczego? Skoro Ty, Dobry Boże, ofiarujesz tyle darów na ziemi, że nie musiałoby być ani jednego głodnego człowieka? Idąc za Tobą drogą ubóstwa, zaczynam rozumieć dlaczego. Panie Jezu, od dziś chcę bardziej Ci dziękować za wszystko, co otrzymuję. Dziękować nie tylko słowem, nie tylko modlitwą, ale tym, że nie będę narzekał, iż mam mniej niż inni, i tym, że więcej będę się dzielił każdym darem, który Ty mi dajesz każdego dnia. Amen.
ks. kan. Adam Kosmała
OPRAWA MUZYCZNA XIV DROGI KRZYŻOWEJ OSTROWSKICH ŚRODOWISK TWÓRCZYCH
Chór Nauczycielski im. Stanisława Wiechowicza pod dyrekcją Renaty Pacyny, Chór Męski Echo OCK pod dyrekcją Andrzeja Ryłki, Zespół z Kociny pod kierunkiem Krzysztofa Rospondka (Anna Rospondek, Krzysztof Rospondek, Ewelina Śpigiel, Jerzy Śpigiel, Mirosława Gajda, Urszula Ligenza, Dorota Sieraczek), Diakonia Parafii Świętej Rodziny i Chór II Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Reymonta w Ostrowie Wielkopolskim pod dyrekcją Marzeny Machały, soliści Ostrowskiej Orkiestry Koncertowej OCK pod dyrekcją Mariana Sikorskiego (Damian Maślak – trębacz, Piotr Zieleziński – trębacz), Błażej Buczkowski – pianista, Karol Kopiec – organista, Małgorzata Wcisła – śpiewaczka, Mateusz Ziętek – organista.











