Święty Paweł mówił: „A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara” (1 Kor 15,17). Zmartwychwstanie nie jest „jeszcze jednym cudem”. To nie wiara uczniów wskrzesza Chrystusa. To On, przez Boga prowadzi ich do wiary. Przesłanie zmartwychwstania jest jej świadectwem, a nie owocem.

WIELKOCZWARTKOWY OBRZĘD OBMYCIA STÓP
Podczas mszy świętej In Cena Domini kapłan, który w swojej wspólnocie przewodniczy Eucharystii, powinien sprawować obrzęd obmycia stóp wybranych wiernych. Ten symboliczny akt należy rozumieć w świetle Ewangelii według więtego Jana, która nie opisuje ustanowienia Eucharystii, ale opowiada o Ostatniej Wieczerzy i relacjonuje niezwykły gest: „Jezus wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1).

reklama

Obmycie nóg ma głębokie implikacje dla naszej codzienności. Jezus bowiem, nie żąda, aby Piotr i inni usługiwali Mu, lecz mówi: „Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umyć nogi” (J 13,14). Chrystus w ten sposób pragnie, byśmy zjednoczeni z Nim, od Niego uczyli się miłowania. Papież Benedykt XVI pisał: „Co to konkretnie znaczy? Otóż każdy dobry uczynek względem drugiego człowieka – a zwłaszcza cierpiącego i tego, który nie cieszy się wielkim poważaniem – jest posługą mycia nóg. Do tego wzywa nas Pan: uniżyć się, nauczyć pokory i odwagi okazywania dobroci, a także pogodzić się z odrzuceniem, cały czas ufając dobroci i trwając w niej”. Każdy kapłan dokonując obmycia, daje duchowe i widoczne świadectwo naśladowania Jezusa, który powiedział: „Ja jestem pośród was jako ten, który służy” (Łk 22,27). Chrystus służył, stał się dla nas ubogim. Tak więc chociaż pierwszymi adresatami symbolicznego gestu byli apostołowie, jego wartość i znaczenie mają charakter uniwersalny.

WIELKI CZWARTEK – MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ
W ten dzień konsekruje się Hostię przeznaczoną na wielkopiątkową Liturgię Męki Pańskiej. Po mszy świętej przenosi się Najświętszy Sakrament do ołtarza wystawienia zwanego „ciemnicą”. Obrzędy te zapowiadają Liturgię Wielkiego Piątku, kiedy tabernakulum pozostaje puste, ołtarz nagi (jak Chrystus podczas swojej męki), a w kościołach gasną światła. Przeniesienie darów eucharystycznych do ciemnicy następuje po procesji przypominającej drogę przez pustynię, podczas której lud Izraela żywił się zesłaną przez Boga manną. W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek w wielu kościołach organizowane są modlitewne czuwania, czyli adoracje. Adorować (łac. adoratio – oddawanie czci, uwielbienie), znaczy oddawać najwyższą chwałę, zwykle w pełnym skupienia milczeniu.

LITURGIA WIELKIEGO PIĄTKU
W Wielki Piątek nie sprawuje się Eucharystii. Wierni jednak mogą przyjmować Komunię Świętą konsekrowaną dnia poprzedniego. Liturgia Krzyża sprawowana w ten dzień nie jest mszą świętą. Nabożeństwo rozpoczyna Liturgia Słowa. Pierwsze czytanie to fragment Księgi Izajasza, który opisuje cierpienia Sługi Pańskiego (zob. Iż 52,13 – 53,12). Następnie odczytywany jest fragment Listu do Hebrajczyków (zob. Hbr 4,14 -16;5, 7-9) o Chrystusie, prawdziwym arcykapłanie, który „chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to co wycierpiał” (Hbr 5,8).

Historia Męki Pańskiej odczytywana jest z Ewangelii według św. Jana (zob. J 18,1 – 19, 42). Może być również odśpiewana, co podkreśla uroczysty charakter chwili. Następnie odmawiana jest modlitwa wiernych, którym po adoracji krzyża udzielana jest Komunia Święta. Podczas liturgii wielkopiątkowej krzyż jest zasłonięty na pamiątkę całunu, jakim zostało owinięte ciało Chrystusa. Fioletowa draperia pogłębia w naszych sercach doświadczenie nieobecności Pana, poczucie oddalenia od Niego, fakt, że przez grzech wymazujemy Go z naszego życia. Prorok Izajasz mówił: „Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących” (Iż 53,8). Krzyż odsłaniany jest stopniowo, kiedy kapłan wypowiada słowa: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata”. Wierni odpowiadają: „Pójdźmy z pokłonem”.

WIELKA SOBOTA
To dzień ciszy, tęsknoty, pustki… To jedyny dzień w roku, kiedy nie sprawuje się liturgii. Jest jak oczekiwanie na życie, które dojrzewa w łonie matki – nowe życie Zmartwychwstałego. Zgodnie z chrześcijańską tradycją tego dnia Jezus zstąpił do piekieł, aby uwolnić Adama, odkupić grzech pierwszego z ludzi. Liturgia Światła rozpoczyna się rozpalaniem na zewnątrz kościoła poświęconego przez kapłana ognia, będącego w Biblii znakiem obecności Boga, który Mojżeszowi objawił się w gorejącym krzaku właśnie (zob. Wj 3,2), a wychodzącemu z Egiptu Iudowi Izraela wskazywał w nocy drogę słupem ognia (zob. Wj 13, 21). Z kolei w Księdze Powtórzonego Prawa Bóg określony jest jako „ogień trawiący” (zob. Pwt 4,24). Tak więc ogień symbolizuje zstąpienie na świat światła i dobroci Bożej. Uroczystości kończą się sugestywną procesją. Po zapaleniu świecy paschalnej od ognia, kapłan wypowiada następujące słowa wprowadzenia: „Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów”. Następnie kapłan podnosi świecę paschalną, śpiewając słowa: „Światło Chrystusa”, na co zgromadzeni odpowiadają: „Bogu niech będą dzięki”. Te same wezwania podnoszone są jeszcze dwa razy. Dopiero kiedy wszystkie przyniesione przez wiernych świece zapłoną, w kościele zapala się światło, symbolizujące zwycięstwo Chrystusa nad ciemnością grzechu i śmierci.

ALFA I OMEGA
To pierwszy i ostatni znak alfabetu greckiego, które celebrans żłobi rylcem na świecy paschalnej. W Apokalipsie św. Jana Chrystus mówi o sobie: „ja jestem Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący” (Ap 1,8). Świeca paschalna towarzyszy nam podczas sakramentu chrztu i w czasie pogrzebu, ostatniej drogi, przypominając nam tym samym o obecności Chrystusa przez całe nasze życie.

Magda Kuczma

reklama