Renat Gafurow przyjechał po przerwie zimowej z Rosji i praktycznie z marszu odjechał dwa treningi na ostrowskim torze. – Zostaję w Polsce i będę się dalej pasował do ostrowskiego toru, który teraz różni się mocno od dotychczasowego – powiedział rosyjski żużlowiec Arged Malesa TŻ Ostrovia.
I jak się czujesz na motocyklu po zimowej przerwie?
– Dziękuję, bardzo dobrze.
Jak ocenisz ten nowy tor?
– Jeszcze nie ułożył się do końca. Kilka razy trzeba będzie na nim pojeździć, żeby ta nowa nawierzchnia się ułożyła właściwie.
Mocno będzie się różnił od tego zeszłorocznego?
– Na ten moment różni się diametralnie. Zobaczymy, jak później będzie zachowywał się ten tor.
Od nowa będziecie musieli się zatem spasować z tym torem?
– Na to wygląda. Będziemy musieli szukać nowych ustawień do tej nawierzchni.
Czyli z jednej strony może to być wasz atut, a z drugiej przekleństwo?
– Zgadzam się. Najważniejsze, żeby dopisała pogoda. Wtedy będziemy mogli trenować i pasować się do tej nawierzchni. We wtorek i środę mamy zaplanowane kolejne treningi, a w weekend pierwsze sparingi z Get Well Toruń.
Zostajesz na miejscu w Polsce?
– Tak. Będę w Polsce. Jeśli będzie trochę wolnego czasu, polecę może do ojczyzny, a później już na ligę.
Ten początek sezonu macie intensywny…
– Jedziemy od końca marca praktycznie co tydzień. Musimy być gotowi na sto procent od początku sezonu.(m)



