Fot. Wikimedia Commons (Źródło Szlakiem Józefa Piłsudskiego; Warszawa: Wydawnictwo "Ra"; 1939; s. 118 - autor zdjęcia nieznany)

W Wojsku Polskim od chwili odzyskania niepodległości aż do wybuchu II wojny światowej cały czas trwały głębokie przemiany modernizacyjne dotyczące żołnierskiego ekwipunku i uzbrojenia. Początkowo polska armia bazowała na sprzęcie wojskowym odziedziczonym po państwach zaborczych (np. karabiny Mauser czy francuskie czołgi Renault FT), ale stopniowo II RP rozpoczęła budowę własnego przemysłu zbrojeniowego. Nie zmienia to faktu, że nie udało się w pełni zmodernizować Wojska Polskiego. Kontrast pomiędzy przestarzałymi formacjami (kawaleria) a jednostkami, które udało się wyposażyć w nowoczesną broń (lotnictwo, broń pancerna, Marynarka Wojenna) przez całe dwudziestolecie międzywojenne dotkliwie kłuł w oczy.

Budżet na zbrojenia

Położenie Polski pomiędzy dwoma wrogimi mocarstwami (Rosja, Niemcy) nie pozostawiło rządzącym II RP żadnego wyboru. Musieliśmy się zbroić a wydatki na ten cel przekraczały możliwości skarbu państwa. Budżet na zbrojenia w II RP stanowił średnio od 30 proc. do 40 proc. wszystkich wydatków państwa (ok. 6,5% PKB). Bezpośrednio przed II wojną światową w latach 1936–1939 oficjalny budżet Ministerstwa Spraw Wojskowych wynosił ok. 800-820 mln zł rocznie. Historycy wojskowości polskiej zgodnie jednak stwierdzają, że po uwzględnieniu funduszy pozabudżetowych realne roczne wydatki na wojsko sięgały nawet 1,19 mld zł. Te wydatki były ogromnym obciążeniem dla gospodarki II RP. Warto sobie uświadomić, że wspomniane 800-820 mln zł budżetu Ministerstwa Spraw Wojskowych stanowiło ponad połowę wydatków całego budżetu państwa. I te wydatki absolutnie nie pokrywały zapotrzebowania polskiej armii. Dlatego właśnie w latach 1936-1939 utworzono specjalne fundusze na modernizację i dozbrojenie armii, takie jak Fundusz Obrony Narodowej (FON) oraz środki z pożyczek zagranicznych (np. francuskich). Z tych źródeł w latach 1936-1939 pozyskano dodatkowo ok. 2,15 mld zł. Jak wielka była skala potrzeb finansowych można ocenić na podstawie liczebności Wojska Polskiego. W latach 30. XX w. Wojsko Polskie w czasie pokoju liczyło średnio od 240 tys. do 260 tys. żołnierzy, w tym około 200 tys. w wojskach lądowych. W wyniku przeprowadzonej w 1939 r. mobilizacji liczebność sił zbrojnych wzrosła do około 950 tys. żołnierzy. Ciężki karabin maszynowy Browning wz. 30, w które były wyposażone wojska lądowe II RP kosztował 2012 zł a czołg rozpoznawczy (tankietka) TKS: ok. 48 000 zł. Dodajmy, że koszt wyprodukowania jednego bombowca PZL.37 Łoś wynosił około 600-700 tysięcy przedwojennych złotych i na tych przykładach będzie można szybko ocenić przed jak gigantycznymi nakładami na zbrojenia stanęła w obliczu II wojny światowej II RP.

reklama

Zaczynaliśmy od zera

Przemysł zbrojeniowy na terenie Polski przed odzyskaniem niepodległości w 1918 właściwie nie istniał. Jedynie w Gdańsku działała fabryka broni i stocznia okrętów wojennych. Przemysł zbrojeniowy należało w II RP zbudować od podstaw. I jeśli zaczynaliśmy od zera to liczba produktów dostarczonych w latach 1918-1939 dla Wojska Polskiego – zob. zestawienie poniżej – musi budzić szacunek. Bilans byłby jeszcze lepszy, ale plany dotyczące rozwoju przemysłu zbrojeniowego do roku 1945 nie zostały jak wiadomo zrealizowane. Agresja Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. brutalnie przerwała modernizację polskiej armii.

Amunicja

W latach 1919–1939 polski przemysł zbrojeniowy wyprodukował setki milionów sztuk nabojów różnego kalibru. Głównym producentem była Państwowa Fabryka Amunicji w Skarżysku-Kamiennej, a także zakłady „Pocisk” w Rembertowie.

Główne dane produkcyjne w II RP wyglądały następująco:

Amunicja karabinowa (głównie Mauser 7,92 mm): szacuje się, że wyprodukowano setki milionów sztuk. Skala produkcji drastycznie wzrosła w latach 30. XX wieku. O ile w 1927 roku miesięczna produkcja wynosiła ok. 1 mln sztuk, o tyle przed samym wybuchem wojny wynosiła już ok. 23 mln sztuk miesięcznie.

Amunicja artyleryjska: dla dział różnego typu (np. 75 mm czy armat przeciwlotniczych 40 mm) wyprodukowano łącznie od kilkuset tysięcy do ponad miliona pocisków i łusek.

Amunicja do rkm i ckm: liczba szacowana w dziesiątkach milionów sztuk nabojów karabinowych.

Amunicja produkowana była w kalibrach od 5,6 do 20 mm i była kluczowa dla unifikacji uzbrojenia. Fabryki produkowały zarówno naboje scalone (pocisk osadzony w łusce wraz z ładunkiem miotającym), jak i same łuski.

Karabiny

W II RP wyprodukowano łącznie około 500–550 tys. karabinów i karabinków. Zdecydowaną większość stanowiła licencjonowana broń systemu Mauser, wytwarzana w dwóch głównych zakładach: w Państwowej Fabryce Karabinów (PFK) w Warszawie (w latach 1922–1924 wyprodukowano tutaj około 22 tys. karabinów wz. 98. Łącznie w okresie międzywojennym produkcja wyniosła ok. 100 tys. sztuk) i w Państwowej Fabryce Broni (FB) w Radomiu: od uruchomienia produkcji w 1927 r. do wybuchu wojny FB w Radomiu wyprodukowała około 466,9 tys. sztuk broni, w tym głównie karabinki wz. 29 oraz karabiny wz. 98a (ok. 44,5 tys. sztuk). Dodatkowo w innych zakładach wyprodukowano około 7–9 tys. sztuk karabinów przeciwpancernych wz. 35 Ur, a także pewną liczbę karabinów maszynowych (np. ckm wz. 30).

Foto Mauser

Karabinek wz. 29 (kbk wz. 29) – polski karabinek (karabin krótki) powtarzalny z zamkiem czterotaktowym, kalibru 7,9 mm. Opracowany w dwudziestoleciu międzywojennym w oparciu o konstrukcję systemu Mausera. Zdjęcie współczesne – obiekt kolekcjonerski

Czołgi

W zakładach zbrojeniowych II RP w okresie międzywojennym wyprodukowano łącznie około 750 czołgów i tankietek. Całość produkcji realizowały Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż) w fabryce w Ursusie.

Złożyły się na to następujące konstrukcje:

Tankietki TK-3 i TKS: ok. 580 sztuk, tj. TK-3: wyprodukowane w latach 1931–1933 w liczbie ok. 300 egzemplarzy i TKS: ulepszona wersja produkowana od 1934 roku w liczbie ok. 280 egzemplarzy.

Foto Czołg 7TP

Kwintesencją determinacji i skuteczności Polaków w budowaniu w latach 1918-1939 mechanizmów obrony swej niepodległości było stworzenie rodzimego przemysłu zbrojeniowego. Był on w stanie tworzyć i wprowadzać na uzbrojenie tak nowoczesną broń jak czołg lekki 7TP, znakomicie rozwijający potencjał licencyjnego pierwowzoru, brytyjskiego czołgu Vickers E. Źródło foto i podpisu – defence24.pl

Czołgi lekkie 7TP: 132-134 seryjne sztuki (oraz kilka prototypów), produkowano w latach 1935–1939. Był to pierwszy na świecie seryjnie produkowany czołg z silnikiem Diesla. Wyprodukowano też modyfikacje ww. konstrukcji w liczbie ok. 30-40 sztuk, tj. TKF: zmodernizowana wersja tankietki z mocniejszym silnikiem.

Oprócz tankietek i lekkich czołgów Wojsko Polskie wykorzystywało także Samochody pancerne wz. 34: powstałe w oparciu o podwozia samochodowe – Takich samochodów w PZInż wyprodukowano 90 sztuk.

Ponadto w 1927 roku w Centralnych Warsztatach Samochodowych zmontowano z dostarczonych części 25 sztuk francuskich czołgów.

Samoloty

W okresie II RP wyprodukowano łącznie ponad 2000 samolotów wojskowych. Dokładne statystyki są trudne do oszacowania z powodu rozbieżności w historycznych rejestrach obejmujących maszyny szkoleniowe, prototypy i przeróbki, jednak szacuje się, że polskie zakłady przemysłu lotniczego wyprodukowały ok. 2200–2500 płatowców wszystkich typów.

Na zdjęciu PZL-37 Łoś rodzima konstrukcja zaliczająca się do światowej czołówki w swej klasie. Niestety polskie wojsko w stanie gotowości do użycia operacyjnego miało ich we wrześniu 1939 r. tylko 36, a pozostałych z ok. 120 wyprodukowanych nie zdążono uzbroić i wyposażyć. Kontrakty na eksport tych samolotów podpisywano jeszcze w czerwcu 1939 r. (dla Jugosławii i Bułgarii łącznie 35 maszyn) i lipcu 1939 r. (dla Rumunii i Turcji łącznie 55 maszyn).

Głównym producentem były Państwowe Zakłady Lotnicze (PZL) oraz wytwórnie prywatne i licencjonowane. Do najważniejszych wyprodukowanych serii należały: RWD-8 – ok. 500-600 sztuk (głównie samoloty szkolne i łącznikowe), PZL P.7 / PZL P.11 – łącznie ponad 250 sztuk (podstawowe myśliwce polskiego lotnictwa), Lublin R-XIII – przeszło 270 sztuk (samoloty obserwacyjne i łącznikowe), PZL.23 Karaś – 253 sztuki (lekki bombowiec i samolot rozpoznawczy), PZL.37 Łoś – ok. 120 sztuk (nowoczesny bombowiec), Potez 25 – ok. 300 sztuk (produkcja licencyjna we Francji i w Polsce).

Maciej Rysiewicz

reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj