Adam Ellis, brytyjski żużlowiec o francuskich korzeniach, który jeszcze niedawno reprezentował barwy ostrowskiego klubu, pojawił się podczas meczu w Łodzi w boksie Arged Malesa TŻ Ostrovia. Tym samym od razu są spekulacje, czy Ellis nie trafi do Ostrowa jako gość.
Adam Ellis rewelacyjnie pojechał na otwarcie sezonu w 2. Lidze Żużlowej w barwach RzTŻ-u Rzeszów, dla którego w pojedynku z OK Bedmet Kolejarzem Opole wywalczył komplet 15 punktów. – Czy chciałbym być gościem w Ostrovii? Czemu nie? Wszyscy jednak jadą dobrze – mówił w połowie zawodów w Łodzi, kiedy to ostrowianie jeszcze prowadzili z Orłem.
Po meczu Brytyjczyk nie krył, że jeśli otrzyma propozycję z Ostrowa, a jego rzeszowski klub wyrazi zgodę na starty w eWinner 1. Lidze, chętnie by z niej skorzystał. – Starty dwa razy w tygodniu byłyby świetnym rozwiązaniem dla mnie. Jestem na to przygotowany. Mamy szalony sezon w dobie pandemii, gdzie sport zszedł na drugi plan. Nie jeździłem od sierpnia zeszłego roku. Ten sezon jest krótki i trzeba wykorzystywać każdą okazję do startów – mówi Adam Ellis.
Nieoficjalnie wiadomo, że po meczu w Łodzi ostrowska ekipa zamieniła dwa słowa z Brytyjczykiem na temat potencjalnych jego występów w Ostrowie. – Adam pomieszkuje w naszym mieście. Był kiedyś naszym zawodnikiem. Obserwuję go już od dawna. Nie mówię nie, nie mówię tak w kwestii gościa, ale można ich zakontraktować tylko dwóch, więc trzeba to odpowiednio przemyśleć. Pośpiech nie zawsze jest wskazany, tym bardziej, że w ostateczności za Grzegorza Walaska możemy stosować zastępstwo zawodnika – wyjaśnia trener Mariusz Staszewski.
Przypomnijmy, że TŻ Ostrovia wypożyczyła niedawno do Opola Sama Mastersa. Australijczyk o dziwo nie załapał się do składu drugoligowca na inauguracyjny mecz w Rzeszowie. Masters odszedł z Ostrowa, by jeździć regularnie, a póki co ma z tym problem.


