Przez pierwsze dwa lata istnienia klubu nie przywykli do porażek w III i II lidze. Pierwsza liga to już nie przelewki. Przekonuje się o tym SPR Szczypiorniak Gorzyce Wielkie, który w sobotę przegrał trzeci mecz z rzędu. Tym razem w Lesznie z Real Astromal 21:26.
Szczypiorniak po pierwszym zwycięstwie na inaugurację I ligi, w ostatnich meczach nie zagrał najlepiej. Poprzednie spotkanie okrzyknięto jako najgorszy mecz w ataku od początku istnienia klubu. Ten sobotni w Lesznie nie wyglądał na tym tle lepiej.
Real Astromal Leszno miał na koncie dwie porażki. Dla gospodarzy był to bardzo ważny mecz. Wśród gości szwankowała skuteczność. W 23 minucie Szczypiorniak miał rzucone zaledwie 5 bramek i przegrywał 5:8. Do przerwy było 12:8 dla drużyny z Leszna.
W drugiej połowie niewiele niestety się zmieniło w grze zespołu z Gorzyc Wielkich. Przyjezdni próbowali odrabiać straty, ale to gospodarze mieli 5-6 bramek przewagi i mecz pod pełną kontrolą. W 40 minucie było 17:12, w 48 – 20:15, a zakończyło się zwycięstwem Real Astromal 26:21.
W następnej kolejce Szczypiorniak w hali w Gorzycach Wielkich podejmie Bór Oborniki Śląskie. Początek meczu w sobotę, 17 października o 18:00.
Real Astromal Leszno – SPR Szczypiorniak Gorzyce Wielkie 26:21 (12:8)
Szczypiorniak: Cieślak, Potocki – Pernak, Piosik 2, Aleks 1, Taczka, Jedwabny 5, Abdusalam 1, Błaszczyk, Ibron, K.Dutkiewicz 3, P.Dutkiewicz 9.



