Dwa świetne spotkania w Ostrowie rozbudziły nadzieje na triumf nad niepokonaną w Warszawie Legią. Stołeczny zespół nawet bez swojego lidera, Michała Sokołowskiego bez problemów ograł Arged BMSlam Stal 89:73. Wśród gości zawiodła skuteczność w rzutach z dystansu. Defensywa również nie była tak dobra jak w dwóch poprzednich meczach.
Arged BMSlam Stal rozpoczęła mecz w Warszawie od prowadzenia 7:0 z Legią. Gospodarze jednak szybko otrząsnęli się i później zdobyli 12 punktów z rzędu, a gra ostrowian posypała się. Po 10 minutach było 20:18 dla stołecznej drużyny, która wykorzystywała szybki atak do zdobywania punktów. Skuteczny był Jakub Karolak, który do przerwy rzucił 14 punktów. Dwie celne trójki w drugiej kwarcie oddał Grzegorz Kulka. Po jego rzucie Legia prowadziła różnicą 12 punktów.
Goście na siłę próbowali wstrzelić się z dystansu, a tym razem kompletnie nie wpadały rzuty zza łuku. Po 20 minutach Stal miała trzy celne trójki na 15 oddanych prób. Legia z kolei trafiła do przerwy 7 na 18 rzutów zza łuku i prowadziła 41:33. Justin Bibins nie zdobył ani jednego punktu, ale za to rozdał 7 asyst.
Ostrowianie nie mieli pomysłu na zatrzymanie Jakuba Karolaka. Po jego trójce w 24 minucie Legia wygrywała 50:40, a sam zawodnik miał wówczas na koncie 22 punkty. Legia po przerwie prowadziła różnicą 11 „oczek”. Stal odpowiedziała trójkami Jamesa Florence’a i Jakuba Garbacza i w 28 minucie było już tylko 58:53 dla Legii. Niestety po czasie Wojciecha Kamińskiego Stal popełniła dwie głupie straty i o przerwę na żądanie musiał prosić trener Łukasz Majewski.
W końcówce trzeciej kwarty rozrzucał się Justin Bibbins, który w 29 minucie pierwszy raz trafił, ale od razu za 3, a chwilę później zrobił akcję 2+2. Legia po 30 minutach wygrywała 68:58. Bardzo dobrze w Arged BMSlam Stali grał Josip Sobin, który po 3 kwartach miał 17 punktów i 8 zbiórek.
Jakub Karolak wrócił na boisko w 35 minucie i znów skarcił Arged BMSlam Stal. Trafił z dystansu i Legia prowadziła już 79:66. Wcześniej Florence próbował w swoim stylu zostać bohaterem. Trafił jeden czy dwa rzuty z ósmego metra, ale tak się rozochocił, że prawie każdą akcję kończył indywidualnie rzutem z dystansu.
W końcówce Legia prowadziła wysoko i w pełni kontrolowała mecz, odnosząc zasłużone zwycięstwo nad Arged BMSLam Stalą 89:73. W zespole z Ostrowa zawiodła przede wszystkim skuteczność. Chris Smith nie trafił żadnego z sześciu rzutów z dystansu. Jakub Garbacz, choć zdobył swoje 15 punktów, również nie był tak skuteczny jak zazwyczaj w tym sezonie. Legia przerwała serię zwycięstw ostrowian, którzy przekonali się, że mają jeszcze nad czym pracować. Arged BMSlam Stal poniosła czwartą porażkę w sezonie, a Legia wygrała ósmy mecz, z czego siedem zwycięstw odniosła na swoim parkiecie.
Legia Warszawa – Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 89:73 (20:18, 21:15, 27:25, 21:15)
Legia: Jakub Karolak 27, Jamel Morris 21, Justin Bibbins 12, Earl Watson 11, Grzegorz Kulka 10, Grzegorz Kamiński 3, Mariusz Konopatzki 3, Adam Linowski 2, Dariusz Wyka 0, Jakub Sadowski 0, Benjamin Didier-Urbaniak 0.
Arged BMSlam Stal: Josip Sobin 17, James Florance 16, Jakub Garbacz 15, Chris Smith 10, Taurean Green 8, Jarosław Mokros 3, Szymon Ryżek 2, Shawn King 2, Marcin Dymała 0



