Niestety, potwierdziły się pierwsze przypuszczenia, że kontuzja Jamesa Florence’a, jakiej kapitan Arged BMSlam Stali Ostrów nabawił się w końcówce trzeciej kwarty sobotniego meczu z Polskim Cukrem Toruń jest poważna. Florence doznał zerwania mięśnia przywodziciela długiego i czeka go operacja.
To fatalna wiadomość dla ostrowskiej drużyny. James Florence kontraktowany był w Ostrowie jako lider zespołu. Początkowo grał poniżej swoich możliwości, ale z każdym meczem się rozkręcał. W sobotni wieczór grał jedno z najlepszych, jeśli nie najlepsze spotkanie w barwach Arged BMSlam Stali Ostrów. 32-letni koszykarz średnio rzucał dla Stali 13 punktów i notował 3,5 asysty.
James Florence w końcowym fragmencie trzeciej kwarty upadł na parkiet i zaczął zwijać się z bólu. Od razu widać było, że Amerykaninowi stało się coś poważniejszego. Z pomocą kolegów i fizjoterapeuty udał się do szatni. Koszykarz trzymał się za pachwinę i nie wyglądało to wszystko dobrze. W poniedziałkowy wieczór ostrowski klub poinformował, że po szczegółowych badaniach diagnoza nie jest optymistyczna.
Florence doznał zerwania mięśnia przywodziciela długiego i wkrótce w łódzkiej klinice przejdzie zabieg operacyjny. Arged BMSlam Stal będzie musiała radzić sobie bez jednego z liderów. Kontuzja kapitana to spore osłabienie zespołu trenera Łukasza Majewskiego. Arged BMSlam Stal pokazała jednak, że potrafi sobie radzić bez niego. Wygrała chociażby mecz ze Śląskiem, kiedy to Florence pauzował z uwagi na chorobę.
Jamesowi życzymy szybkiego powrotu do pełni zdrowia i na ligowe boiska.



