Kogo tym razem do urzędu przywiezie firma przeprowadzająca?

Przesyłam mój tekst jeszcze raz. Może tym razem się zmieści. Pisałem już tydzień temu, ale daliście coś innego. Ale to nic, bo temat jest dalej aktualny. Rozmyślania na temat: na kogo głosować. Zaliczcie ten mój list do Młodych Myślących Samodzielnie. Bo ja mam już moją własną rodzinę – żonę, dziecko i drugie w drodze, ale nie mam jeszcze trzydziestki, więc chyba się zaliczam do młodzieży.

Razem z żoną zastanawiamy się na kogo głosować. Czytamy ulotki (pełno ich teraz w skrzynce), czytamy portale – Wasz też, rozmawiamy u rodziców na obiedzie, bo oni czytają gazety, Kurier też. Dlatego namówili mnie, żebym do Was napisał.

reklama

Cztery lata temu nie miałem wątpliwości, bo polegałem na zdaniu rodziców. Powiedzieli, że trzeba głosować na panią Klimek, bo ona jest bliżej ludzi i chce dla nas dobrze. Że zlikwiduje „Holdikom”, co będzie dobre dla zwykłych ludzi, bo wszystkie rachunki komunalne będą wtedy niższe. A dzisiaj co? – wychodzi na to, że pani prezydent nas – zwykłych ludzi po prostu oszukała. Dalej ta spółka jest, tylko się jakoś inaczej nazywa, ale my, wszyscy mieszkańcy Ostrowa, płacimy duże rachunki, żeby opłacić gigantyczne pensje panów prezesów Holdikomu. I co my z tego mamy? Czy ci panowie prezesi robią coś wyjątkowego dla dobra mieszkańców, czego nie mogłyby zrobić te spółki komunalne bez porady prezesów Holdikomu?

Fajnie, że pani prezydent zrobiła lodowisko i basen. Ale jak tu na nią głosować, skoro się już nie ma zaufania. Oszukała, to oszukała. Nie zlikwidowała Holdikomu i nie obniżyła opłat komunalnych. A ja chcę płacić mniej. I jeszcze przegapiła zanieczyszczenie powietrza. I teraz też chce wydać wielkie miliony na halę sportową zamiast na ratowanie ludzi przed zatrutym powietrzem. Bez hali można jeszcze jakiś czas w mieście wytrzymać, ale nie można nie oddychać. Jak się zrobi zimno i wszyscy zaczną palić w piecach, to wywiozę żonę i dziecko na całą zimę do teściów.

Pan Grzeszczyk mówi, że da się jeszcze zrezygnować z tej hali, ale nie mówi, czy przeznaczy te pieniądze na wymianę pieców. I obiecuje zlikwidować Holdikom, więc pewnie obniży nasze rachunki. Podoba nam się z żoną ten kandydat. Mówi krótko i konkretnie. Jest dosyć młody i ma małe dzieci, więc może lepiej rozumie nas – młode rodziny. Chociaż pan Mikołajczyk też nie jest dużo starszy. I rozumie dzieci i młodzież, bo był nauczycielem. Dlatego chce, żeby dzieci nie miały prac domowych do odrabiania, to jest bardzo dobry pomysł. Też chce zlikwidować Holdikom i mówi, że podłączy ludzi do cieplika za symboliczną złotówkę. To już od tego powietrze by było lepsze. A jeszcze jak ludzie zostawią więcej samochodów w domu, bo on proponuje darmową komunikację miejską dla wszystkich. To akurat dla mojej rodziny by było bardzo dobre. No, tylko tyle, że on jest z PiS-u i niektórzy mówią, że to trochę obciach na niego głosować. Ale my tak sobie myślimy, że jaki obciach – przecież na wyborach nikt mi za zasłonkę nie zajrzy gdzie stawiam krzyżyk, a tak na logikę myśląc, to jak PiS będzie jeszcze rządził, to prezydent, który też jest z PiS więcej dla miasta od rządu załatwi, to przecież normalne, a my na tym skorzystamy.

To chyba między tymi dwoma panami kogoś z żoną wybierzemy. Posłuchamy jeszcze, co oni będą mówić przed samymi wyborami. Razem z rodzicami obejrzymy ich wywiady i debaty. I wtedy ostatecznie zdecydujemy. Bo dla nas nieważna polityka, tylko żeby ten ktoś naprawdę przejmował się życiem mieszkańców i robił to, co dla nas, a nie dla niego, będzie naprawdę dobre.

Krzysztof M.

reklama