Znany polski komik Abelard Giza śmieje się w jednym ze swoich programów z Tczewa i pasjonatów tczewskiej historii, podkreślających na każdym kroku fakt kilkakrotnej obecności w mieście w latach 1807-1812 cesarza Napoleona. Co Giza powiedziałby o Republice Ostrowskiej?
Napoleon, choć pewnie samo miasto jako takie było tylko przystankiem w drodze, w Tczewie był. Republiki Ostrowskiej – jak od lat powtarza choćby prof. Jerzy Pietrzak – nie było.
Jak to „nie było”? A miejski medal Republiki Ostrowskiej? A Bieg Republiki Ostrowskiej? A rondo Republiki Ostrowskiej? Nawet Wikipedia dysponuje poważnym hasłem „Republika Ostrowska”! Więc skoro jest w Wikipedii to znaczy, że była!
Otóż to – współczesny wyznacznik: Wikipedia. Zwrócę uwagę na jeden szczegół. We wspomnianym haśle Wikipedii znajdziemy następujące zdanie: „O powstaniu Republiki Ostrowskiej doniosła berlińska prasa, która uznała ten krok za akt separatystyczny”. Znając kilka wystąpień na ten temat prof. Pietrzaka, ale też i dyrektora Muzeum Miasta Ostrowa Witolda Banacha, pozwoliłem sobie już kilka lat temu oznaczyć to zdanie znanym wszystkim korzystającym z Wikipedii znacznikiem [potrzebny przypis]. I co? I nic! Przez lata nie znalazł się nikt, kto potrafiłby uzupełnić tę lukę i wskazać jaka to niby berlińska prasa donosiła o Republice Ostrowskiej! Ba! O powstaniu Republiki Ostrowskiej!
Wspomniany już Jerzy Pietrzak w ostrowskiej synagodze temat skwitował właściwie jednym słowem: bzdura! No i mamy problem (a przynajmniej część z nas).
Bo teraz co? Mamy wszystko odwoływać? Ale przecież 10 listopada rozpoczął się zryw ostrowian! Słowa, że „jest miasto i powiat Ostrów polskim terytorium, które należy do Państwa Polskiego” padły! To wszystko się teraz nie liczy?
Oczywiście, że się liczy! Nikt przecież nie kwestionuje listopadowych wydarzeń w Ostrowie. Nawet prof. Pietrzak przyznaje, że pisząc o historii powstania wielkopolskiego nie można zapominać o Ostrowie i o tym, co działo się tutaj na długo przed 27 grudnia 1918 roku. Bo nie o sam czyn tu chodzi, a o jego mitologizowanie.
„O powstaniu Republiki Ostrowskiej doniosła berlińska prasa, która uznała ten krok za akt separatystyczny” – przeczyta na Wikipedii każdy, kto trafi na hasło „Republika Ostrowska”. „O powstaniu Republiki…” – tu nie ma żadnego trybu wzbudzającego jakąkolwiek wątpliwość. A że Wikipedia dla zdecydowanej większości młodych ludzi jest pierwszym i najczęściej ostatnim źródłem wiedzy, opuszczą oni stronę Wikipedii z przeświadczeniem, że Republika powstała.
Dziś są jeszcze ci, którym zależy na faktach. Wystarczy jednak, by ktoś gdzieś napisał, że na wiecu w ostrowskim Domu Katolickim proklamowano Republikę Ostrowską, na czele której stanęli adwokat Michał Lange i hrabia Bogdan Szembek z Wysocka Wielkiego, by informacja ta, bezmyślnie powtarzana przez kolejnych, za pół pokolenia urosła do rangi historycznego faktu.
Nie ma dokumentów utworzenia Republiki Ostrowskiej. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to po prostu zgrabny skrót myślowy. Ja z tego sobie sprawę zdaję. Czy możemy powiedzieć to samo o każdym z ostrowian? ■
Krzysztof Maciejewski



