W ciągu kilku tygodni rozstrzygnie się, czy Marlena Maląg pozostanie wicewojewodą wielkopolskim, czy też zdecyduje się na pełnienie funkcji radnej sejmiku wojewódzkiego. W tym drugim wypadku będzie ją czekała zmiana pracy, ale prawdopodobny jest też awans.
Marlena Maląg w wyborach do sejmiku uzyskała mandat radnej, zdobywając 46 763 głosów, czyli najwięcej w okręgu, deklasując wszystkich konkurentów. Sęk w tym, że Kodeks wyborczy nie pozwala łączyć mandatu radnego sejmiku z funkcją wicewojewody.
– Zakaz łączenia mandatu radnego województwa z funkcją wojewody lub wicewojewody wynika z art. 23 ust. 4 pkt 2 Ustawy o samorządzie województwa. Jednocześnie art. 383 §5 Kodeksu wyborczego stanowi, iż radny, który przed dniem wyboru pełnił funkcję, której nie można łączyć z wykonywaniem mandatu radnego, obowiązany jest w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia ślubowania do zrzeczenia się ww. funkcji – wyjaśnia Anna Parzyńska-Paschke, Rzecznik Prasowy Marszałka Województwa Wielkopolskiego.
– W przypadku niezrzeczenia się funkcji przez radnego w ustawowym terminie, zgodnie z art. 383 §1 pkt 5 Kodeksu wyborczego, następuje z mocy prawa wygaśnięcie mandatu radnego, co stwierdza sejmik województwa w drodze uchwały w ciągu miesiąca od dnia wygaśnięcia mandatu.
– Rozważam różne scenariusze – przyznaje Marlena Maląg. – Jakąś decyzję podejmę z pewnością i nie będę zmuszała sejmiku do odbierania mi mandatu. Jednak na razie nie wiem, jaką.
Jak zaznacza, piastowanie mandatu w sejmiku będzie dla niej zaszczytem, bo uzyskany wynik zobowiązuje
Marlena Maląg została powołana na stanowisko wicewojewody wielkopolskiego jeszcze przez poprzednią Prezes Rady Ministrów – Beatę Szydło. 11 stycznia miną trzy lata od tej nominacji. ■
Daniel Aleksandrzak



