„Kto zapewni nam czyste powietrze?!”

0

Wieść o rakotwórczym składniku powietrza przeraziła mnie i moją rodzinę tak samo, jak autora zeszłotygodniowego artykułu w rubryce MMS. Ale, w przeciwieństwie do niego, my nie zamierzamy wyjeżdżać z Ostrowa.

Chcemy tu zostać i tu żyć. Jestem gotowa na to, że będziemy szczelnie zamykać okna, poruszać się samochodem, a dzieci jeżdżące do szkoły na rowerach, wyposażę w maseczki ochronne; na spacery będziemy wyjeżdżać tylko w weekendy, daleko od Ostrowa. Możemy tak żyć, ale ze świadomością, że jest to na określony i możliwie krótki czas! Czas potrzebny władzom miasta na radykalne załatwienie problemu! Na zlikwidowanie tego trującego nas smogu! Nie interesuje mnie polityka, ale interesuje mnie, w jakich warunkach będę żyć ja i moja rodzina w swoim mieście.

reklama

Nie czytałam dotąd „Kuriera Ostrowskiego”, ale teraz czytam, bardzo uważnie, debatę kandydatów na prezydenta. I szukam w tych wypowiedziach, co konkretnie zamierzają zrobić, żeby oczyścić powietrze w Ostrowie, żebyśmy, żyjąc tutaj, nie ryzykowali zachorowania na raka tylko dlatego, że oddychamy. To powinien być ABSOLUTNY PRIORYTET w działaniach nowego prezydenta i nowej rady miasta, podjęty natychmiast po objęciu władzy! Najpierw wszelkie działania zmierzające do oczyszczenia powietrza, a dopiero potem Aqua Park pana Mikołajczyka, domy seniora pana Grzeszczyka czy … hala widowiskowo-sportowa pani Klimek!

Po zapoznaniu się z opublikowanym raportem NIK o katastrofalnym stanie powietrza w Ostrowie, ludzie, którzy kandydują do tego, by troszczyć się o życie mieszkańców przez najbliższą kadencję, powinni natychmiast zmienić hierarchię ważności planowanych działań i kolejność punktów swoich programów, stawiając na pozycji nr 1 oczyszczenie powietrza z rakotwórczej substancji, której stężenie w Ostrowie przekracza 40-krotnie(!) normę Światowej Organizacji Zdrowia.

Skoro wiadomo, że źródłem tej substancji jest spalanie węgla i drewna w niskich temperaturach, czyli w domowych piecach starego typu, to trzeba rzucić wszystkie siły i środki (i mądre decyzje) na likwidację tych pieców! Zarządzić obowiązkową ich wymianę lub podłączenie do cieplika. Na koszt miasta! Miasto powinno dopłacać też do kosztów ogrzewania tym, których na to nie stać. Dla dobra wszystkich mieszkańców! Chętnie będę płacić podatki, wiedząc, że idą na ten cel.

Z tego, co czytam, wynika, że pierwszym dobrym krokiem do pozyskania środków będzie likwidacja CRK, za którą opowiadają się wszyscy kandydaci, oprócz pani prezydent. Cztery lata temu głosowałam na panią Klimek głównie dlatego, że obiecała zlikwidować Holdikom. Każdy logicznie myślący mieszkaniec wiedział wtedy (i teraz też wie!), że płacimy wyższe opłaty komunalne, żeby prezesi niepotrzebnej spółki zarabiali gigantyczne pensje. Skoro w tym roku, jak napisał pan Grzeszczyk, OZC miał 5 mln zysku, to znaczy, że przez czas ostatniej kadencji, mogło to być, ostrożnie licząc, 15 – 18 mln złotych. Ile gospodarstw można było za te pieniądze przyłączyć do sieci przez ostatnie cztery lata?! Tymczasem w wypowiedzi pani prezydent czytam, że przez ten czas przeznaczono na wymianę pieców 1,6 mln złotych, bo OZC, jak i inne spółki komunalne muszą, jak tłumaczy w swoim tekście pan Motylewski, odprowadzać obowiązkowe dywidendy na rzecz CRK, zamiast przeznaczać zyski na inwestycje potrzebne mieszkańcom. A mieszkańcom jest potrzebne czyste i zdrowe powietrze!!!

Wszystkie dotychczasowe działania, wymienione w wypowiedzi pani prezydent, nastawione są na eliminację CO2. Tymczasem, jeśli ze zrozumieniem przeczytać raport NIK, głównym zagrożeniem dla zdrowia i życia mieszkańców jest, powtarzam jeszcze raz, rakotwórczy benzo(a)piren, będący produktem spalania węgla i drewna w domowych piecach. Trzeba więc w całym mieście zlikwidować te piece! Jak najszybciej i za wszelką cenę! Na przykład za cenę odstąpienia od pomysłu budowy niepotrzebnej hali, przy którym z uporem godnym lepszej sprawy obstaje już tylko pani prezydent i firma Budrem.

Mój mąż deklaruje, że, razem z innymi kibicami, będzie chodził na mecze do budowanej przy wsparciu ministerstwa sportu, hali K1. A ja, w imieniu 70 tysięcy ostrowian apeluję o przeznaczenie tych 32 mln nie na inwestycję zapewniającą efektowny przedwyborczy PR i kolorowe obrazki na bilbordach, ale na największą, palącą potrzebę likwidacji trujących nas pieców! Póki na plac budowy przy Wojska Polskiego nie wjechały koparki, jest czas na zmianę decyzji co do przeznaczenia tych ogromnych środków finansowych! Czy zmiana tej decyzji wymaga… zmiany prezydenta miasta? J.M.

Artykuł opublikowany został w Kurierze Ostrowskim w dniu 9 października 2018 r.

reklama