(*14 X 1864 †20 XI 1925)

Polska odrodziła się z krwi i pracy męczenników.

Nazywali go „sumieniem polskiej literatury”. Był sumieniem ogółu wykształconych, czytających książki Polaków. Napisał, że „trzeba rozdrapywać rany, by nie zabliźniły się błoną podłości”. Dziś wyrzucają go z lektur szkolnych, bo „nudny”! Dożył zmartwychwstania Polski, co jego pokoleniu wydawało się cudem! Przed śmiercią poznał twardą prawdę, że to odrodzenie nie jest końcem drogi, lecz dopiero początkiem ciężkiej pracy. Poznał też zagrożenia. Opowiadanie „Na probostwie w Wyszkowie” pokazuje bolszewicki zamach na niepodległość Polski. Było bezwzględnie zakazane przez cenzurę komunistyczną. Dzierżyński, Marchlewski i Kohn są u Żeromskiego renegatami, kolaborantami wroga. O zbrodniczej istocie bolszewizmu pisał też w szkicu „Snobizm i postęp”.

reklama

Urodził się 14 października 1864 w Strawczynie koło Kielc, na ziemi grobów powstania styczniowego. Ojciec Wincenty stracił majątek w wyniku rosyjskich represji. Dzierżawił folwarki, ciężko pracował. Stefan wychował się w Ciekotach, w Górach Świętokrzyskich. Gdy miał 15 lat stracił matkę, ojciec umarł 4 lata później. Po gimnazjum w Kielcach, uwiecznionym w „Syzyfowych pracach”, studiował weterynarię w Warszawie i poznawał życie biedoty, pokazane później w „Ludziach bezdomnych”, tłumaczonych na 18 języków! Europa nazwała tę powieść „biblią socjalizmu”! Socjalizm nie był dla Żeromskiego ideologią, lecz pochyleniem się nad biednymi, słabymi, pokrzywdzonymi. Bieda ukształtowała w nim wrażliwość na ludzką krzywdę. Dzięki sukcesom literackim wyjechał do Raperswill, pracował w Muzeum Narodowym Polskim. Wydał powieść „Popioły”, dzięki której mógł się poświęcić już tylko literaturze, bo to był sukces wydawniczy. Inicjator Uniwersytetu Ludowego, w jego domu była tajna szkoła polska.

Zgłosił się do Legionów Polskich, ale był już za stary na żołnierza. Służył Polsce w akcji plebiscytowej na Powiślu. Zabierał głos w sprawach Wybrzeża i Gdyni, w której jakiś czas mieszkał. Pierwszy prezes polskiego PEN Clubu (1925). Ostatnie lata zatruły mu posądzenia o rzekome sympatie bolszewickie w powieści „Przedwiośnie”. Zarzuty absurdalne, ale bolesne. Kandydaturę Żeromskiego do Literackiej Nagrody Nobla utrąciło lobby niemieckie, z powodu „nacjonalistycznej” powieści „Wiatr od morza”. Na polskim „nacjonalizmie” Niemcy i dziś się znają, na swoim nie…

Poświęcił życie świętej sprawie polskiej niepodległości. Jest bez wątpienia jednym z jej Ojców. ■

Piotr Szubarczyk

reklama