– Walczymy o Puchar Polski, później o play-offy, a docelowo o mistrzostwo Polski. Nie wstydzimy się mówić o planach i marzeniach, a cele naszego klubu są naprawdę ambitne – mówi Paweł Matuszewski, prezes BM Slam Stali Ostrów.
Za nami historyczny rok dla ostrowskiej koszykówki. Spodziewał się pan, że te sukcesy przyjdą tak szybko, czy to przeszło najśmielsze oczekiwania?
– Było pięknie, było fantastycznie, ale marzenia te największe jeszcze przed nami. Te cele, które sobie wyznaczyliśmy są dopiero przed nami. Jestem bardzo zadowolony z tych trzech lat, w trakcie których udało się zdobyć dwa medale. Był brąz, jest srebro. To piękny czas dla koszykówki w Ostrowie Wielkopolskim. Jestem przekonamy, że najlepsze czasy dopiero przed nami.
Sukcesu w sporcie nie da się zaplanować. Niekiedy trzeba czekać na niego latami, a czasami zaskakuje wszystkich i nadchodzi niespodziewanie…
– Ja też nie powiem, że trzy lata temu spodziewałem się, że będziemy wicemistrzem Polski. Robiliśmy wszystko i nadal robimy, żeby te sukcesy były. Ciężka praca jest najlepszym wyznacznikiem tych sukcesów. Kolejne plany przed nami. Czas pokaże, co będzie dalej.
Ten zespół miał być drużyną na play-offy, na spokojny, „przejściowy” sezon. Po ostatnich ruchach kadrowych widać, że chyba nadal są wysokie ambicje. Rzeczywiście tak jest?
– Wprowadziliśmy przed sezonem taką narrację, że to jest taka przejściowa drużyna, bo jest mniejszy budżet itd. Udało nam się pozyskać kolejnych sponsorów, cały czas pracujemy nad następnymi. Już teraz widać, że wcale nie będzie to przejściowa drużyna. To będzie sezon, w którym znów chcemy powalczyć o te najwyższe laury.
Będzie się coś działo jeszcze w kwestiach transferowych w nowym roku?
– Czas pokaże. Bacznie obserwujemy naszych zawodników i jednocześnie jesteśmy czujni na rynku transferowym. Póki co, nic więcej nie mogę powiedzieć.
Aarona Johnsona we Włocławku w meczu Champions League obserwował pan z łezką w oku?
– Na pewno tak. To zawodnik, który zrobił w ostatnich dwóch sezonach dla nas dużo dobrego. Darzę go sentymentem. Byłem na tym meczu, siedziałem za ławką i dopingowałem go. Przywitaliśmy się serdecznie i chwilę porozmawialiśmy.
Jak idzie budowa hali przy K1, bo z tego, co pan mówił, to jest wasz główny pozasportowy cel na rok 2019?
– Celów na rok 2019 jest dużo. Przede wszystkim to oddanie do użytku tego kompleksu sportowego przy K1. Jesteśmy na etapie rozwoju wszystkich szczegółów dotyczących tej inwestycji. Jest ich bardzo dużo. Jak powiedziałem podczas klubowej wigilii, w 2019 roku oddamy ten kompleks dla wszystkich kibiców. Liczę, że to właśnie tam, przy K1 będą te najlepsze chwile dla ostrowskiej koszykówki.
Realne jest to jeszcze w trwającym sezonie 2018/2019, czy mówi pan już bardziej pod kątem kolejnego sezonu?
– Jest taki zarys, żeby zdążyć z tym wszystkim na play-offy w tym sezonie. Póki co, działamy pod tym kątem. Jeżeli to nie wyjdzie, to pozostaje opcja następnego sezonu, ale cały czas mówimy o roku 2019. Robimy wszystko, żeby play-offy 2018/2019, jeśli oczywiście do nich awansujemy, bo najpierw trzeba to zrobić, zagrać na K1. Nic nie jest nikomu za darmo dane. Jak się w nich znajdziemy, być może pierwsze mecze w przebudowanej hali uda się rozegrać już w play-off 2018/2019.
Puchar Polski, w którym jeszcze jako BM Slam Stal nie graliście, to jest chyba też takie pana niespełnione jeszcze marzenie?
– Powiem szczerze, że bardziej żyję awansem do tego turnieju finałowego Pucharu Polski, niż kolejnym etapem walki o mistrzostwo Polski. Przed nami duża szansa, żeby zagrać w finałach i sprawić tam dużą niespodziankę. Mamy naprawdę kapitalny zespół, z którego już w tej chwili możemy być dumni.
Wspominał pan także o rozwoju akademii, w której szkolicie młodzież, ale prawdą jest, że chcecie prowadzić zespół ekstraklasowych rezerw w III czy docelowo II lidze?
– Tak. To jest nasz kolejny cel oprócz wybudowania K1. Chcemy odbudować piramidę, od najmłodszych dzieci, po kolejne szczeble właściwie poukładanego koszykarskiego rozwoju. Te dzieci zasługują na dobre warunki, stąd też modernizujemy obecnie małą halę przy ulicy Kusocińskiego 1. To będzie też bodziec dla młodych adeptów koszykówki, gdyż będą trenować w lepszych warunkach niż dotychczas. Podstawa to jednak wspomniana piramida szkolenia. Nie może być tak, że jest tylko ekstraklasa, a zapominamy o szkoleniu. Będzie trzecia liga, później druga. My naprawdę chcemy zrobić porządną koszykówkę w Ostrowie od samego początku do końca. (m)



