Jakie jest powietrze w Ostrowie, każdy widzi i czuje. Zwłaszcza w chłodniejsze, bezwietrzne dni, kiedy poziom zanieczyszczenia wzrasta. Urząd miejski przyznaje, że problem istnieje. Ale zaraz dodaje, że efekty można osiągnąć tylko wspólnie z mieszkańcami. Jak magistrat zamierza ich pozyskać?

Miejska sieć czujników pozwala na bieżąco śledzić stan powietrza nad każdym z ostrowskich osiedli. W ubiegłym roku dodatkowo uruchomiono aplikację na telefony komórkowe, w której można śledzić wskazania. Parametry dostępne są także w internecie. Mieszkańcy mogą więc na bieżąco sprawdzać sytuację i w razie dużego zanieczyszczenia zrezygnować ze spacerów czy aktywności na zewnątrz. To jednak profilaktyka. Co w mieście robi się dla konkretnej walki o poprawę jakości naszego powietrza?

reklama

Trują nas głównie piece
Tutaj urząd wskazuje na wprowadzone w 2015 roku dopłaty do wymiany starych pieców węglowych na ekologiczne źródła ciepła. Przez trzy lata z miejskiej kasy wydano na ten cel ponad 1,6 mln zł, pozbywając się ponad 300 starych kopcących pieców. W 2018 roku zwiększono kwotę na dotacje do 1.130.000 złotych (188 palenisk). W 2019 roku będzie to 1.250.000, co oznacza blisko 200 kolejnych pieców mniej. Do końca 2018 roku, dzięki siedmiu kilometrom nowej sieci cieplnej OZC, do miejskiego cieplika wykonano blisko 160 nowych przyłączeń. Po zsumowaniu okazuje się, że daje to około 800 pieców w ciągu 5 lat, co stanowi kilkanaście procent ich ogólnej, szacowanej liczby. W tym tempie potrzebujemy na uporanie się z problemem około 40 lat…

Pytany o działania antysmogowe urząd podaje również nowe, niskoemisyjne oraz elektryczne autobusy, rozbudowany system roweru miejskiego i rosnącą długość ścieżek rowerowych. Na czterech osiedlach wymieniono oświetlenie, co pozwoliło na zmniejszenie w nich emisji dwutlenku węgla o niemal 65 procent. Termomodernizacje powodują, że budynki użyteczności publicznej stają się energooszczędne i tańsze w eksploatacji. Mieszkańcom rozdawane są sadzonki, a ponadto miasto wspiera finansowo rozwój ogrodów działkowych, które są zielonymi płucami Ostrowa. Tego typu działania, choć też potrzebne, mogą jednak tylko fragmentarycznie poprawić sytuację. Głównym powodem naszego smogu są bowiem piece, a nie samochody.

Przeszkodą są finanse
Czy w takim razie w ogóle brany jest, nawet teoretycznie, pod uwagę projekt przyłączenia wszystkich „kopcących” gospodarstw do sieci OZC? Z wyjaśnień Urzędu Miejskiego wynika, że raczej jest to odległa perspektywa. Bo co prawda OZC systematycznie powiększa sieć cieplną, jednak pamiętać trzeba, że to właściciel budynku musi wyrazić chęć takiego przyłączenia. Przy okazji przyznawania dotacji na dofinansowanie wymiany źródeł ogrzewania większym zainteresowaniem od podłączenia do miejskiej sieci ciepłowniczej (12 budynków jednorodzinnych i 38 wielolokalowych) cieszył się wybór ogrzewania gazowego (odpowiednio 140 i 21). Każdy budynek znajdujący się w ścisłym centrum Ostrowa ma możliwość podłączenia do ciepła systemowego, jednak nie każdy właściciel kamienicy zdecydował się na taki krok. Spółka przeprowadzała też ankiety wśród mieszkańców poszczególnych rejonów miasta i tam, gdzie przeważająca ilość mieszkańców deklarowała chęć podłączenia, sieć powstawała. Nie wszędzie jednak mieszkańcy wyrażali taką chęć.
Nie ulega wątpliwości, że głównym powodem odmowy są względy finansowe. Nowa, ekologiczna instalacja w przypadku domku jednorodzinnego to wydatek sięgający kilkunastu tysięcy złotych. O tym, że w budżecie miasta powstanie fundusz pozwalający na pokrycie całości kosztów przyłączy nie mamy raczej co marzyć, bo wiązałyby się z tym astronomiczne kwoty wydatkowane ze wspólnej kasy. W ubiegłym roku OZC zachęcał obniżając opłatę przyłączeniową o 15-60 procent. Z tej maksymalnej ulgi skorzystać mogła jednak tylko wąska grupa, a mianowicie odbiorcy planujący przyłączenie do sieci i korzystanie z ciepła systemowego na potrzeby centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, jeśli przyłącze będzie wykonywane z już istniejącej sieci ciepłowniczej, która przebiega w pobliżu danego domostwa. Obecnie spółka zachęca, proponując wykonanie bezpłatnego pomiaru strat ciepła przy użyciu kamery termowizyjnej, o czym pisaliśmy szczegółowo przed tygodniem.

W naszych parkach powstaną tężnie
Warto na koniec zastanowić się, czy w Ostrowie istnieją jakieś inne, alternatywne pomysły na zminimalizowanie problemu smogu. Urząd pytany o to zapowiada, że w tej kadencji powstaną tężnie w miejskich parkach. Ich mikroklimat wykorzystywany będzie m. in. w profilaktyce i leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych. Planowane jest tworzenie tzw. parków kieszonkowych w niezagospodarowanych dotąd przestrzeniach, na których brak zieleni. Nowoczesnym rozwiązaniem będzie wprowadzenie tzw. City Tree (zwanych inaczej zielonymi ścianami), które zastępują ponad 200 zwykłych drzew. Nade wszystko jednak magistrat chce podnieść świadomość mieszkańców, bo o czyste powietrze muszą walczyć wszyscy. (leg)

reklama