Skazywane na porażkę w Gdyni koszykarki Ostrovii do przerwy powalczyły z faworyzowaną Arką. W drugiej połowie musiały jednak uznać wyższość wicelidera, z którym przegrały 54:70.

Ostrovia rozpoczęła mecz od mocnego uderzenia. W pierwszej kwarcie prowadziła, głównie dzięki rzutom z dystansu. W ósmej minucie przyjezdne miały na koncie 5 trafionych „trójek” na 10 prób. Po pierwszej kwarcie skuteczność w rzutach z dystansu trochę się obniżyła, bo kolejne cztery próby nie wpadły do celu. W drugiej kwarcie powoli do głosu doszły faworyzowane koszykarki z Gdyni, które przede wszystkim zdominowały walkę na tablicach. Zbiórkę przegrały w całym meczu 26-49. Gospodynie zebrały aż 15 piłek w ataku. Ostrovię ratowały rzuty z dystansu. W sumie trafiły 10 trójek na 32 próby. Początek spotkania bardzo udany miała Ukrainka, Arina Bilotserkivska. W miarę upływu czasu nowa zawodniczka Ostrovii sporo pudłowała, kończąc mecz na skuteczności 26 procent. Do 12 punktów dołożyła 5 zbiórek i 5 asyst. Ostrovia dotrzymywała kroku Arce do 28 minuty, kiedy było tylko 48:44 dla gdynianek. Dobre wrażenie zatarła końcówka trzeciej i początek czwartej kwarty. Ostatecznie Ostrovia przegrała różnicą 16 punktów 54:70. Kolejny mecz rozegra również na wyjeździe w niedzielę, 3 lutego o 15:10 w Siedlcach.
(m)

reklama

Arka Gdynia – TS Ostrovia Ostrów 70:54 (14:19,20:13, 23:14,13:8)

Arka: Cannon 15, Greinacher 14, Balintova 13, Jurcenkova 11, Makurat 7, Rembiszewska 3, Morawiec 3, Stelmach 2, Balkojiente 2, Podgórna 0.

Ostrovia: Bilotserkivska 12, Wajler 11, Ossowska 10, Jackowska 7, Jaworska 6, Motyl 6, Podkańska 2, Nowicka 0, Kaczmarek 0.

reklama