– Na pewno nie obniżymy poziomu organizacyjnego. Albo zrobimy turniej jak w latach ubiegłych, albo lepszy. Pomysły mamy, ale musimy z nimi poczekać do powstania odpowiedniej infrastruktury w Ostrowie – mówi Andrzej Kryjom, pomysłodawca i organizator wraz z gronem kilkudziesięciu przyjaciół Międzynarodowego Turnieju im. Jerzego Kryjoma.
Choć do Międzynarodowego Turnieju im. Jerzego Kryjoma pozostało jeszcze kilka miesięcy, pewnie pierwsze przymiarki organizacyjne już są czynione. Proszę zdradzić, nad czym obecnie pracujecie?
– Składamy wnioski o dofinansowanie turnieju, rozmawiamy ze sponsorami, różnymi osobami, które nam pomagają. Odbywają się też pierwsze rozmowy z klubami, które mogą do nas przyjechać. W tym roku dosyć wcześnie ruszyliśmy z tymi działaniami. To wszystko wymaga wielu prac i rozmów, a chcemy, by obsada turnieju była jeszcze mocniejsza niż dotychczas. Pracy od początku roku jest sporo. Rozmowy toczyły się w trakcie naszej wizyty w Poznaniu, podczas towarzyskiego meczu z oldboyami Lecha.
Koncepcja i idea turnieju pozostaje taka w poprzednich latach? Turniej będzie miał charakter dwudniowy i odbędzie się na boisku?
– Tak. Ideą turnieju jest uczczenie pamięci Jerzego Kryjoma. Na pewno zrobimy to w formule dwudniowej. Zastanawiałem się nad zmianą lokalizacji i rozegraniem turnieju na Stadionie Miejskim, ale to jeszcze nie jest przesądzone. Na tę chwilę zostajemy na obiekcie przy ulicy Krotoszyńskiej. Na pewno w turnieju głównym zagra 14 zespołów. Wcześniej odbędą się eliminacje lokalne w postaci Krajowego Miniturnieju im. Jerzego Kryjoma, które będą stanowiły przepustkę do VI Międzynarodowego Turnieju im. Jerzego Kryjoma. Idziemy w podobnym kierunku, co w latach poprzednich, ale żeby się rozwijać, myślimy też o dodatkowych atrakcjach i lepszych zespołach, które zagrają w turnieju głównym.
Poprzeczkę organizacyjną zawiesiliście już wcześniej bardzo wysoko. Można jeszcze coś zrobić lepiej?
– Można. Będę jednak powtarzał to jak mantrę, że na ten moment w Ostrowie nie ma jeszcze takiej bazy. Mam wiele pomysłów, ale na przeszkodzie w ich realizacji stoi brak odpowiedniej infrastruktury. Myślę, że na przestrzeni kilku najbliższych lat wiele w tej kwestii się zmieni i będziemy mogli zrobić coś jeszcze lepszego. W tym roku chcemy zorganizować turniej co najmniej na tym samym poziomie, jak ostatnio albo jeszcze wyższym. Jeżeli zdrowie i czas pozwoli, to zejdziemy niżej z poprzeczką organizacyjną.
Wspomniał pan o jeszcze lepszych zespołach. Rozmawiacie z markowymi klubami, które chcielibyście zaprosić do Ostrowa?
– Wysyłamy zaproszenia, bo to jest już ten czas. Rozmawiamy i próbujemy dotrzeć do markowych klubów. Pomóc nam ma w tym Jako Polska, a także te największe polskie kluby, które już u nas grają. Najważniejsze jest pozyskanie kontaktu. Zaproszenie do Ostrowa drużyny dzieci z renomowanego klubu nie jest takie łatwe. Wymagania są naprawdę spore. Nie wszyscy pewnie by uwierzyli, gdybym oficjalnie o nich powiedział. Jak wspomniałem, nie są to proste sprawy, ale staramy się, by co najmniej jeden, a może dwa zespoły zagraniczne „z nazwą” zaprosić.
Turniej główny w tym roku odbędzie się tydzień wcześniej niż w poprzednich latach?
– Tak. Ze względu na bazę noclegową, musimy go zrobić tydzień wcześniej, jeszcze w trakcie trwania wakacji, a nie już po rozpoczęciu



