Od początku do końca mieli mecz pod kontrolą i pewnie zwyciężyli, pokonując jeden z najsłabszych zespołów grupy B I ligi, ASPR Zawadzkie 34:24. Szczypiorniści Ostrovii w rundzie rewanżowej odnieśli pierwsze zwycięstwo.
Zespół Kazimierza Kotlińskiego źle rozpoczął rundę rewanżową. Przegrał jedną bramką z Olimpem Grodków, zremisował w Łodzi z Anilaną, ale okazał się gorszy w serii rzutów karnych. Zamiast kompletu 6 punktów miał zaledwie 1 i stracił kontakt ze ścisłą czołówką tabeli. W Zawadzkich w zasadzie po kwadransie Ostrovia miała mecz ustawiony.
Odskoczyła na kilka bramek i kontrolowała go do końca. Trener mógł rotować szerokim składem i aż dwunastu szczypiornistów wpisało się na listę strzelców. W drugiej połowie Ostrovia prowadziła różnicą 10 bramek. Później przewaga nieco stopniała, ale w końcówce goście znów odskoczyli i zwyciężyli 34:24. Ostrovia z dorobkiem 25 punktów i jednym zaległym meczem jest czwarta w tabeli. W następnej kolejce w sobotę o 18:00 we własnej hali zagra z wiceliderem MKS-em Real Astromal Leszno.
(m)
ASPR Zawadzkie – KPR Ostrovia Ostrów 24:34 (9:15)
KPR Ostrovia: Foluszny, Foterek – Przybylski 2, Salamon 2, Taczka 1, Biegański 5, Marciniak 7, Stachowski 1, Wojciechowski M.2, Staniek 2, Wojciechowski Sz. 2, Krzywda 2, Wojkowski 6, Brychcy 2



