Już to z dawna, mocium panie, wiadomo, że po elekcyi pomyślnej król jegomość, nowo obrany i na tron powołany, tym co za nim na sejmie elekcyjnym gardłowali przywileje, królewszczyzny a tytuły znaczące nadaje, takoż ze skarbca królewskiego talarami sypie.
Nie inaczej i dziś rzeczy się mają. Miłościwie nam panująca, od jakiegoś czasu przez lud miasta carycą zwana, takoż czyni. Ino patrzcie, mości panowie i wy niewiasty, na ową fotografiją podczas wolnej elekcyi uczynioną. Co widzim? Najjaśniejszą panią w otoczeniu nie dworu, ale tych, co na nią kreskę (czyli głos swój) dali. Owe trzy niewiasty w pobliżu najjaśniejszej pani poszczycić się mogą takimi oto apanażami: młódka w złocistych ciżmach na dworze miłościwej pani zacną posadę dostała, młódka kolejna – do CRK trafiła, a niewiasta w latach dojrzalszych, co dziatkami w przedszkolu się opiekuje, z dworem najjaśniejszej pani umowę na 33.600 talarów polskich zawarła.
Tedy mości panowie – NIHIL NOVI…
Stańczyk



